Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1911 postów 27 komentarzy

Wróg ustroju

Leszek Szymowski - Niezależny dziennikarz śledczy. A poza tym osoba najbardziej znienawidzona przez polityczną poprawność: katolik, biały, mężczyzna, heteroseksualny, kierowca, przedsiębiorca. leszek.szymowski@gmail.com

Zbliża się apogeum kryzysu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po czym poznać, że Donald Tusk kłamie? Po tym, że rusza ustami. Jeśli przyjąć, że rzeczywistość wygląda dokładnie na odwrót niż mówi Donald Tusk to prawdziwy kryzys właśnie się zaczyna, a nie kończy.

Wielki kryzys gospodarczy lat 30. zaczął się od krachu na giełdzie. Efektem zapowiedzi Donalda Tuska o tym, że kończy się kryzys, był dramatyczny (wyjątkowy na skalę historii) spadek na warszawskiej giełdzie. Jeśli przyjąć, że wielki krach na giełdzie zawsze jest zwiastunem wielkiego kryzysu, to właśnie zaczyna się nam wielki kryzys, a nie kończy się. Niestety krach na giełdzie nie jest jedynym objawem tego, co czeka nas w najbliższych miesiącach.

Nie dalej jak dziś "Rzeczpospolita" i "Dziennik" podają informacje o kosztach reformy emerytalnej. Okazuje się, że kosztowała ona kilka miliardów złotych zanim się jeszcze na dobre zaczęła. Rząd chce zmusić emerytów, aby przenieśli swoje oszczędności do ZUS-u, a zrezygnowali z OFE. W ZUS nikt już dziś nie wierzy. Nie wierzy nawet sam minister Rostowski, który publicznie ogłasza, że chciałby mieć emeryturę w ZUS. Jak na złość, jeszcze Sąd Najwyższy stwierdził, że nie można nękać przedsiębiorców, którzy pracują na Słowacji i tam płacą składki (pracują oczywiście w Polsce, ale rejestrują się na Słowacji, aby płacić mniej). Z tego wszystkiego wynika, że czeka nas krach systemu emerytalnego. Po prostu niebawem rząd straci pieniądze na wypłaty rent i emerytur. W tej sytuacji będzie miał dwa wyjścia: albo zacząć dodrukowywać na potęgę pieniądze i płacić emerytury z nic nie znaczących bankonotów (wtedy czeka nas hiperinflacja), albo po prostu przestać płacić. W pierwszym przypadku na bruku wylądują wszyscy, którzy zaciągnęli kredyty we frankach szwajcarskich. W drugim - na ulice wyjdą miliony polskich emerytów. Niezależnie od tego który wariant rząd wybierze (może oba naraz), system emerytalny zbankrutuje. I kilka milionów emerytów zostanie "na bruku".

Ale to nie wszystko. W zeszłym roku, udzielając wywiadu dla Nowego Ekranu, główny ekonomista PZ SKOK - Janusz Szewczak - wieszczył, że czeka nas wzrost obciążeń fiskalnych, utrudnień dla przedsiębiorców i dramatyczny wzrost cen. Wszystko to właśnie się spełnia. Ceny rosną koszmarnie (za przejazd autobusem w Warszawie kosztuje już 4,40), głupich przepisów jest coraz więcej, rosną opłaty za wywóz śmieci, za prąd, wodę, gaz. Jesteśmy okradani na każdym kroku. I to okradani coraz bardziej.

Poza kłmastwami tandemu Tusk - Rostowski, są inne dane pokazujące rzeczywistość gospodarczą: bezrobocie (rośnie), stan zadłużenia państwa (rośnie), stan zadłużenia gospodarstw domowych (rośnie dramatycznie), ilość bankructw polskich przedsiębiorstw (rośnie). Do tego widać stan infrastruktury drogowej, stan służby zdrowia, stan całego państwa.

A teraz doszła do tego jeszcze gieła.

Nie łudźmy się. Czeka nas takie tąpnięcie gospodarcze, jakiego jeszcze nie przeżyliśmy.

KOMENTARZE

  • "Zbliża się apogeum kryzysu"
    TO JEST OCZYWISTE!!!!!

    Więc nie dajmy się teraz sprowokować, bo oni tylko na to czekają, aby dokończyć pacyfikacji tego co się zaczyna odradzać.

    Pozdrawiam.
  • to nie kryzys
    to rezultat

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031