Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1911 postów 27 komentarzy

Wróg ustroju

Leszek Szymowski - Niezależny dziennikarz śledczy. A poza tym osoba najbardziej znienawidzona przez polityczną poprawność: katolik, biały, mężczyzna, heteroseksualny, kierowca, przedsiębiorca. leszek.szymowski@gmail.com

Jak najmniej pieniędzy z Brukseli

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Im mniej pieniędzy dostanie Polska w Brukseli tym lepiej dla naszego państwa.

Słońce Peru i jego stado przechwalają się tym jakich to wielkich korzyści spodziewają się po decyzji urzędników w Brukseli. Na specjalnym posiedzeniu, które się zbierze za chwilę zapadnie decyzja o tym ile pieniędzy dostanie każdy kraj, w tym Polska. Premieru Tusku spodziewa się 400 miliardów, ostrożniejsi mówią o 100 miliardach. Ja będę odosobniony. Chciałbym, abyśmy nie dostali nic. Ani jednej złotówki. Ani jednego euro.

Wbrew temu, co mówią propagandyści Tuska, pieniądze z Brukseli nam nie pomagają tylko przeszkadzają. Pieniądze z Brukseli musimy wydawać nie na to, co jest nam potrzebne tylko na to, na co nakażą nam unijni urzędnicy. Problem jednak zaczyna się wtedy, kiedy koszty tych wydatków musimy ponosić z własnych pieniędzy. Pokazują to inwestycje unijne. Za pieniądze z Brukseli i na jej polecenie, zbudowaliśmy szereg bezsensownych obiektów m.in. baseny geotermalne, porty na kilka jachtów. Pieniądze z Brukseli kończą się po zakonczeniu inwestycji, od tej pory ich koszty ponosimy sami. A koszty te są coraz wyższe. I tym wyższe im więcej pieniędzy na inwestycje.

Jeśli przyznają nam - nie daj Boże - 400 miliardów, to połowa z tego pójdzie na nietrafione inwestycje. Będziemy więc musieli ponosić koszty nietrafionych inwestycji wartych 200 miliardów. Jeśli "dadzą" nam tylko 100 i połowa pójdzie na inwestycje, ponosić będziemy koszty generowane przez złe wydanie 50 miliardów, a więc cztery razy mniej. Im mniej nam dadzą, tym mniej będziemy musieli dopłacać. Tak więc im mniej dostaniemy, tym lepiej.

Jednak jest jeszcze drugi powód. Dużą część z tego, co przyzna nam Unia, rząd zmarnuje, wydając na bezsensowne kampanie społeczne, na walkę z globalnym ociepleniem, na rozrost administracji. Tym samym, rząd Tuska jeszcze kilkanaście miesiecy dłużej pociągnie. A to dla Polski źle. Im szybciej ten rząd odejdzie tym lepiej. A odejdzie nie przez wybory tylko przez bankructwo. Dotacje unijne spowolnią to bankructwo.

Trzymam kciuki, żebyśmy w Brukseli nie dostali niczego.

KOMENTARZE

  • 5 po raz pierwszy dla Pana, którego poglądy są zazwyczaj nie do zaakceptowania
    nie tylko budujemy nie to co chcemy, ale i znacznie drożej i z dodatkowymi opłatami, nawet kasa dla wykonawców podporządkowanych zazwyczaj zagranicznym firmom wycieka w części z powrotem.

    Jakby tak jakiś dziennikarz zajął się tym problemem na poważnie, to może byśmy się dowiedzieli, ile tracimy na dopłatach.
  • @autor oraz interesariusz z PL 10:40:33
    Analizowałem koszty placu zabaw dziecięcych .
    Gdyby nie sięgnięto po "dopłatę" całość zamknęła by się w 70% kwoty
    wydanej przez samorząd jako wkład własny.
    Ponadto byłaby szansa na zastosowanie materiałów krajowych,
    lub przynajmniej importowanych przez nasze firmy.
    Tylko brudne roboty ziemne wykonano polskimi rękami.
  • @ autor
    Połowa z tych pieniędzy pójdzie na żydowskie konta, dopiero z tego co zostanie na inwestycje i to te jak raz nie chciane.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930