Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1910 postów 27 komentarzy

Wróg ustroju

Leszek Szymowski - Niezależny dziennikarz śledczy. A poza tym osoba najbardziej znienawidzona przez polityczną poprawność: katolik, biały, mężczyzna, heteroseksualny, kierowca, przedsiębiorca. leszek.szymowski@gmail.com

Wojsko nie dla kobiet

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W minionym tygodniu opinia publiczna w naszym kraju mogła się dowiedzieć o ciekawym problemie trapiacym polską armię. To brak równouprawnienia kobiet. Problem jest sztuczny, bo w armii w ogóle nie powinno być miejsca dla kobiet.

Z relacji telewizyjnych "Wiadomości" dowiedziałem się, że w wojsku pojawił się kolejny, intrygujący problem. To brak równouprawnienia kobiet. Powołano więc w każdym rodzaju wojsk pełnomocnika ds równego traktowania kobiet i mężczyzn, a w MSW powołano nawet osobną pełnomocniczkę ds równego traktowania mężczyzn i kobiet. Wojsko, jak widać, nie ma innych problemów. Nie interesuje go znikoma wartość operacyjna i bojowa armii, brak sprzętu, brak broni i amunicji, kompletna degrengolada kadry oficerskiej. Szczęśliwi ludzie w tej armii, nie mają innych problemów poza równouprawnieniem kobiet. Gdyby nagle najechała nas jakakolwiek armia (ze wschodu czy z zachodu), rozbiłaby nas natychmiast, ale w jednej dziedzinie na pewno potrafilibyśmy przebić każdą armię świata: w dziedzinie zbiurokratyzowania naszego wojska. Nie wiem czy w jakimkolwiek kraju świata istnieje taka proporcja urzędników do żołnierzy jak w Polsce.

Sprawa równouprawnienia jest oczywiście bezsensowna i w ogóle nie powinna mieć miejsca. W armii nie powinno być dyskryminacji kobiet, bo w ogóle nie powinno być w niej kobiet. Kobiety są od dawania życia, a nie od tego, żeby je odbierać. Przez tysiace lat mężczyźni bronili kobiet, a nie kobiety mężczyzn. Dziś kobiety służące w wojsku ubliżają cywilizacji. Cóż jest warta cywilizacja, w której baba z kałasznikowem broni chłopa?

Zauważmy, że gdy tylko w szeregi armii zaczęto przyjmować kobiety, trzeba było obniżać dla nich wymagania (np. sprawności fizycznej). Trzeba było wprowadzać specjalne procedury. Tymczasem kobieta nie jest w stanie dorównać mężczyźnie jak chodzi o obsługę broni, sprawność fizyczną, umiejętności strzelania. Kobiety w wojsku najlepiej sprawdzają się na stanowiskach biurokratycznych (w większości niepotrzebnych), powiększając w ten sposób zatrudnienie. Wydaje mi się wątpliwe czy batalion kobiet byłby w stanie wykazać się w wojnie jakimkolwiek sukcesem.

Jednak główny argument przeciwko służbie wojskowej kobiet jest inny. Chodzi o to, że kobiety wyjeżdżające na front i na wojnę stają się przeciwnikiem dla drugiego wojska. I obce wojsko musi strzelać do kobiet. Strzelać do kobiety - cóż to za upadek człowieczeństwa. Kobiety są od tego, żeby dawać życie, a nie od tego, żeby je odbierać. Gdy 8 lat temu pojechałem na wojnę do Iraku jako korespondent miesięcznika "Stosunki Międzynarodowe", widziałem kobiety służące w armii amerykańskiej. Uzbrojone, umundurowane, wyekwipowane, wyjeżdżające na linię frontu, często ginące. Zadałem sobie wtedy pytanie, czy ja - będąc żołnierzem - potrafiłbym strzelić do kobiety. I dziś wydaje mi się, że nie. Bo gdybym pociągnął za spust to zadałbym sobie pytanie: czy ta kobieta była w ciąży czy nie? A jeśli była to czy w pojedynczej czy w mnogiej? Czy zabijając ją, nie zabiłem również jej nienarodzonych dzieci?

Właśnie takich pytań i takich rozterek moralnych chciałbym oszczędzić innym mężczyznom, nawet z krajów wrogich. I właśnie dlatego jestem przeciwnikiem służby wojskowej kobiet.

 

KOMENTARZE

  • @Leszek Szymowski
    Jeśli w Polsce ma obowiązywać równe traktowanie, bez względu na płeć, to powinno obowiązywać także w wojsku, dlatego jeśli kiedyś zostanie przywrócona zasadnicza służba wojskowa to powinna ona obejmować na równi kobiety i mężczyzn.

    A tak przy okazji, ze względu na zagrożenie terrorystyczne, proponuję wprowadzenie przepisów o zakazie zmiany i ukrywania wizerunku, czyli zakaz zasłaniania twarzy, malowania twarzy, farbowania włosów, wydłużania i przyklejania rzęs itp oraz zmiany koloru tęczówek i operacji plastycznych twarzy, z innych niż medyczne powodów.
  • ---- temat dla Polaka !!----WAŻNY !!!!!!!! wszystko inne to DYWERSJA
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nasz-dziennik-ubywa-polskiej-ziemi-wykupuja-ja-min,1,5541439,wiadomosc.html
  • ...
    coś się Panu pokićkało

    jeśli chodzi o wymogi sprawnościowe od lat są one unifikowane, np w Policji- są takie same dla kobiet i dla mężczyzn, w wojsku zaś nieznacznie sie różnią, podkreślam-nieznacznie (w zależności od stopnia-na poziomie oficerskim- bieg wytrzymałościowy-ten sam, koncentracja i szybkość poruszania się -koperta- to samo, tylko pompki inne).

    W Policji zaś mamy identyczny tor przeszkód dla k. i m.

    Problem jest zupełnie inny i nawet go pan nie musnął, problemem jest molestowanie seksualne i mobbing, szczególnie w służbach podległych MSW.

    Proponuję zrobić analizę na podstawie faktów a nie doniesień medialnych. Porozmawiać z ludźmi,albo zastartowac do woja lub służby, a nie drzeć paszczę byle jakim newsem.

    Pozdrawiam
  • @Granatowa 13:41:34
    i jeszcze jedno- wolałabym kobietę do ochrony..która ma 178 wzrostu, bary, potencjał i siłę, a do tego wyczucie, aniżeli jakiegoś dupka 160-jakich ostatnio pełno w procedurze, z juz wyrobionym tzw mięśniem piwnym, bez masy mięśniowej..ale facet..ale wujek w MSW, wiec niech się pan nieco ogarnie. Na mojej uczelni (AMW) więcej jest supersprawnych kobiet aniżeli mężczyzn, zapraszam serdecznie.
  • x
    "Zadałem sobie wtedy pytanie, czy ja - będąc żołnierzem - potrafiłbym strzelić do kobiety. I dziś wydaje mi się, że nie. Bo gdybym pociągnął za spust to zadałbym sobie pytanie: czy ta kobieta była w ciąży czy nie? A jeśli była to czy w pojedynczej czy w mnogiej? Czy zabijając ją, nie zabiłem również jej nienarodzonych dzieci?"

    Nie masz takich rozterek. Jeśli masz to niedługo. Trup się już nie martwi o nic.
    Człowieku, rozwalasz wszystko co wrogie i nie ma znaczenia czy ma cycki, tylko jak groźną broń, inaczej rozwalą Ciebie i kolegów. Twoja postawa kolegom się nie spodoba. Jak się będziesz przy niej upierał wpadniesz na nóż podczas otwierania konserwy.
  • @
    Jak ja byłem w wojsku a było to dawno , mówiło się po co nam dziurawe wojsko.
  • @Torin 14:29:09
    Widzi Pan, a ja mam trochę inną moralność, może trochę bardziej staroświecką i katolicką i w jej kanonach strzelanie do kobiety się nie mieści. W Pańskiej zaś się mieści, więc pozostaje mi współczuć
  • @Leszek Szymowski 15:34:02
    Ja nie współczuje. Nawet podziwiam. Jeśli ma Pan żonę, dzieci. Żyje już trochę, a żona nie była pierwszą. Podziwiam. Naprawdę.

    Ale wyjazd z jednostki liniowej. Zapraszam do OC. OC teraz leży, będzie się rycerz miał gdzie wykazać w ratowaniu Anek, Maryś, Marzen, Krystyn i ich potomstwa. Nie będzie mi kolega deliberował na polu walki nad potomstwem Nadi i Wenery. Kilim.

    Zresztą to pice proste są. Takie pomysły życie weryfikuje błyskawicznie, a jak kolega dalej by zachował choć część tej wrażliwości, to gdy przyjdzie rozkaz przesłuchania jeńców, wyśle się kolegę na patrol, albo gdzieś.. do sztabu, żeby serduszko nie pękło..
  • @Granatowa 13:41:34
    >w wojsku zaś nieznacznie sie różnią, podkreślam-nieznacznie (w zależności >od stopnia-na poziomie oficerskim- bieg wytrzymałościowy-ten sam, >koncentracja i szybkość poruszania się -koperta- to samo, tylko pompki >inne).

    hmm - bieg wytrzymałościowy ten sam. Z tego co wiem to mężczyźni 3000m a kobiety 1000m - czy to to samo?
    Koperta owszem ta sama, ale czasy na przebiegniecie różne w zależności od płci.

    Można sprawdzić pod tym linkiem
    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20100270138
  • Post autora ma sens!
    Przed dyskusja należy zadać sobie pytanie czy kobiety w wojsku będą służyć jako żołnierze frontowi czy tylko pomoc logistyczna, medyczna i różnego rodzaju zaplecze armii. Wyżej wymienieni żołnierze także będą szkoleni i chodzić z "giwera". Jednak jeżeli zaakceptujemy kobiety jako pełnowartościowego frontowego żołnierza sytuacja diametralnie ulegnie zmianie. Podlegać będą na linii frontu, zapleczu czy terenach okupowanych zasadom wojennym czyli ŻADNYM zasadom moralnym, kulturowym oraz cywilizacyjnym. (Prawo wojenne jest tylko fikcją).
    Czy cywile czy żołnierki traktowane będą jak mężczyźni, czyli jak zwykłe bydło do torturowania, znęcania się oraz odstrzału bez względu czy
    będą nosić dziecko na rekach czy mundur. Przysłowiowe "cycki" będą tylko i wyłącznie ich przekleństwem a niżeli atutem. Mrzonki o honorze gdy chodzi w grę masowe zabijanie proszę zachować obywatelom amerykańskim nie mającym zielonego pojęcia o wojnie.
    Tak wiec jak już pisałem wcześniej, najpierw wyszczególnijmy czy
    chodzi nam w rozmowie o różnego rodzaju organizacje na bazie militarnej jak Policja i inne, czy o konkretne frontowe jednostki wojskowe.
    Na koniec dodam ze TAK, popieram autora iż w "prawdziwym wojsku"
    nie ma miejsca dla kobiet. (nie mylcie z praca biurowa w wojsku).
  • "Brzydka Prawda" (o mężczyznach i kobietach)... :-)
    !
    Brzydka Prawda.
    The Ugly Truth. 2009. Polish.
    DVDRip. XviD.avi (cały film)

    Stojąca przed romantycznymi wyzwaniami producentka porannego programu (Heigl) zostaje wplątana przez swojego szowinistycznego korespondenta (Butler), w serię oburzających eksperymentów. Mężczyzna chce udowodnić swoje teorie na temat związków i pomóc jej odnaleźć miłość. Jego błyskotliwe sztuczki, prowadzą jednak do nieoczekiwanych efektów.

    http://www.youtube.com/watch?v=41no1XsP_Lk
  • @xbodek 17:03:54
    heh, to prosze się zgłosić w procedurę :-) się okaże. świstki MSW moze pan sobie wsadzić ;)
  • Kobieta - miłość, rodzina, dzieci
    Jest kilka kobiet na 100 000, które można określić mianem babochłopa. Takie ew. mogłyby być angażowane do pracy w policji czy wojsku na niektórych stanowiskach. Po pierwsze, kobiety zawsze będą molestowane dopóki mężczyźni mają jaja, albo tak czy owak np. psychicznie (nie chirurgicznie, czy farmakologicznie) kastrujemy facetów obniżając ich wartość bojową. Po drugie, kobiety nigdy, z racji płci, nie będą nadawały się do walki, podchodów, łowienia, zasadzek, napaści, zabijania. A tam gdzie tylko niby naciskają na spust i po paroletniej wojskowej dyscyplinie wracają do cywila, szkody w ich psychice są nie do naprawienia. Czy ktoś zechce żenić się z taką? Po wojskowym piekle taka dziewczyna nie nadaję się ani na żonę ani matkę. Tysiące przykładów w armiach całego świata. A wszędzie tam gdzie poprawność polityczna narzuca równouprawnieniowe absurdy, kosztem mężczyzn i normalnej zdroworozsądkowej i kulturowej równowagi, wcześniej czy później dojdzie do zapaści, katastrofy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031