Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1912 postów 27 komentarzy

Wróg ustroju

Leszek Szymowski - Niezależny dziennikarz śledczy. A poza tym osoba najbardziej znienawidzona przez polityczną poprawność: katolik, biały, mężczyzna, heteroseksualny, kierowca, przedsiębiorca. leszek.szymowski@gmail.com

Boże ponad ludzkim

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego lewica tak się wściekła, gdy kardynał Dziwisz powiedział, że prawo boskie musi iść ponad ludzkim? Dlatego, że lewica nigdy się nie zgodzi na jedno przykazanie.

Kardynał Dziwisz nie jest człowiekiem z mojej bajki. Wiele jego działań i wtedy, gdy był w Watykanie i później, kiedy został biskupem krakowskim, budziło i budzi mój sprzeciw. Tym razem jednak eminencja powiedział rzecz ważną, choć dla każdego katolika oczywistą. Powiedział bowiem, że prawo boskie musi iść przed prawem ludzkim i wszelkie prawa państwowe (rządowe, samorządowe, organizacyjne) muszą opierać się o Dekalog i zasady przekazane w Ewangelii. Wywołało to natychmiastową wściekłość lewicy z Leszkiem Millerem na czele. Nie po raz pierwszy zresztą. Lewica w niewielu sytuacjach reaguje tak alergicznie jak właśnie wtedy, gdy ktoś publicznie wspomina o prymacie Prawa Boskiego nad prawem cywilnym.

Sprawa jest o tyle paradoksalna, że lewica ze swojej natury jest ateistyczna, a więc w Boga nie wierzy, więc przykazania "Nie będziesz miał bogów cudzych", "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" i kilka pozostałych nie mają dla niej znaczenia. Lewica sobie handluje w niedzielę, do Kościoła nie chodzi, popiera aborcję i eutanazję, zwalcza małżeństwa. Przy czym, żeby było ciekawiej, Lewica zawsze w tych sprawach głosuje nie tak, jak wymagają jej zasady tylko tak, jak wymaga bieżący interes polityczny. Lewica zawarła sobie sojusz z PSL-em w latach 90 w parlamencie, a w 2007 roku w mediach zawarła sojusz z PiS. Teraz zawarła sojusz z Palikotem, ale mówi o możliwym sojuszu z PO. Jak widać, lewicowość lewicowością, ale interes interesem. Ten ostatni zawsze jest górą.

Lewica awanturuje się z zupełnie innych powodów. Nie chodzi jej o to, że prymat prawa boskiego nad ludzkim wymusiłby zakaza aborcji czy zakaz in vitro. Chodzi o to, że budując państwo na zasadach Dekalogu, trzeba byłoby również przestrzegać przykazania siódmego, a więc "Nie kradnij". Na to lewica się nigdy nie zgodzi. Czy możemy sobie wyobrazić lewicę głosującą przeciwko aborcji, gdyby od tego zależał sojusz z PiS? Tak. A czy możemy sobie wyobrazić lewicę głosującą przeciw związkom partnerskim, gdyby od tego zależał byt koalicji? Oczywiście, że tak. Ale czy możemy sobie wyobrazić lewicę, która dałaby się odciągnąć od koryta? Żadną miarą. Lewica jest w stanie zawsze zagłosować tak, jak trzeba, byle tylko utrzymać się na stołkach, mieć dostęp do koryta i nakraść się tyle, ile się da. A przecież, wprowadzając prymat prawa boskiego nad ludzkim, trzeba byłoby zlikwidować koryto, a politycznych złodziei wsadzić do więzienia. To jasne.

Celem lewicy (nie tylko w Polsce) jest to, żeby ukraść jak najwięcej pieniędzy. Gdy ktokolwiek głośno mówi o prawie boskim, lewica przypomina sobie siódme przykazanie i boi się, że ktoś w polityce będzie chciał traktować je poważnie. I podnosi wrzask. Atak na kardynała Dziwisza nie wynika z niechęci Millera do biskupa tylko z obawy, że ktoś może zacząć poważnie traktować siódme przykazanie.

 

 

KOMENTARZE

  • Właśnie.
    Dziennikarze potrafią więc pisać dobrze o sprawach wyższych i rozumieją porządek rzeczy.

    Sęk w tym, że piszą też o matce Madzi by karmić durnowatą ciekawość tłumu, inaczej spadną w rankingu płac.

    Czy tacy ludzie wejdą do Królestwa?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930