Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1911 postów 27 komentarzy

Wróg ustroju

Leszek Szymowski - Niezależny dziennikarz śledczy. A poza tym osoba najbardziej znienawidzona przez polityczną poprawność: katolik, biały, mężczyzna, heteroseksualny, kierowca, przedsiębiorca. leszek.szymowski@gmail.com

Popieram "umowy śmieciowe"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Likwidacja tzw. "umów śmieciowych" - czego domagają się związki zawodowe i lewica - to najlepszy sposób, by wysłać na bezrobocie kolejne 3 miliony osób.

Dziś rano usłyszałem w telewizji o zapowiadanych kolejnych protestach przeciwko tzw. "umowom śmieciowym". jak ostatnio lewacy i obiboki nazywają umowy o dzieło i umowy - zlecenie zastępujące umowy o pracę. Mam nadzieję, że nikt - poza ultralewackim Palikotem - nie da się nabrać na protesty tych głupców. A to dlatego, że administracyjna likwidacja umów śmieciowych to najlepsza recepta na to, aby natychmiast powiększyć bezrobocie. Lepszej recepty na wzrost bezrobocia nie ma.

Jeśli przyjmiemy, że średnia pensja w Polsce wynosi 3500 zł brutto, to pracownik dostaje "netto" (czyli do ręki) około 2500 złotych. Brakujący tysiąc złotych pracodawca musi odprowadzić do ZUS (składki ubezpieczeniowe) i do fiskusa (podatek dochodowy). Pieniądze te w dużej części są marnowane przez klasę polityczną, więc trudno się dziwić, że każdy stara się jak może obejść obowiązek płacenia tego haraczu. Sposobem stały się "umowy o dzieło" oraz "umowy - zlecenie". Przy umowie "o dzieło płaci się de facto9,5% podatku dochodowego, natomiast nie płaci się składek do ZUS-u. Pracodawca może więc zatrudnić pracownika za 3000 zł brutto, zaś sam pracownik przy takiej formie zatrudnienia otrzyma 2715 złotych "do ręki". Taka forma opłaca się więc pracodawcy (oszczędza 500 złotych) i pracownikowi (zarabia 215 zł. więcej). Jeżeli pracodawca ma budżet na swoich pracowników 35000 złotych to może albo zatrudnić 10 pracowników na umowę o pracę na średnią krajową, albo 11 na umowę o dzieło i jeszcze oszczędza 2 tys. zł. Oszczędza też pracownik, który więcej dostaje. Taki system sprzyja więc osobom pracującym (dostają więcej) i pracodawcom (płacą mniej). Ma on jeszcze tą dobrą stronę, że doskonale motywuje pracowników. Umowy o dzieło czy umowy - zlecenia złemu pracownikowi po prostu można nie przedłużać. Pracownik się więc stara. Ku swojemu pożytkowi i ku uciesze pracodawcy. A równolegle może świadczyć usługi dla dwóch lub więcej pracodawców. I zarabiać więcej. Taki system promuje osoby zaradne, pracowite i uczciwe, a piętnuje leni, obiboków, oszustów i kombinatorów. Jest więc jasne dlaczego właśnie lewactwo tak bardzo z tym walczy.

Zatrudniony na "umowę śmieciową" może też dłużej cieszyć się urlopem. Ot, po prostu dogada się z pracodawcą, że w miesiącu, kiedy pracy jest mniej, zostanie dłużej ze swoją rodziną, a pracodawca zapłaci mu mniej. Pracodawca więc oszczędza (a zaoszczędzone pieniądze może wydać na zatrudnienie innej osoby), a pracownik wypoczywa. I po powrocie z przedłużonego urlopu z większym zapałem zabiera się do pracy.

Likwidacja umów o dzieło i umów - zleceń nie sprawi - jak kłamią lewacy - iż pracodawcy będą musieli zatrudniać osoby na stałe. Sprawi coś dokładnie przeciwnego: pracodawcy po prostu nie będą zatrudniać, bo nie będzie ich na to stać. Tym samym ludzie, którzy dziś utrzymują się z "umów śmieciowych" i radzą sobie dobrze, zasilą szeregi bezrobotnych. Takich ludzi jest w skali kraju 2-3 miliony. I taka też liczba pójdzie na bezrobocie.

Jest też jeszcze jeden, ważny aspekt: lewactwo gwałci wolność i godność "człowieka pracy", o któego interesy tak zabiega. Jeżeli "człowiek pracy" podpisuje umowę o dzieło to znaczy, że mu się to opłaca i że tego chce. Jeżeli pracodawca taką umowe oferuje to znaczy, że mu się to opłaca i że tego chce. Administracyjne zakazanie takich umów jest niczym więcej jak gwałceniem prawa wolnych ludzi do zawierania między sobą umów o dowolnej treści.

No i na koniec rzecz, która najbardziej mnie bulwersuje. Przeciwnicy "umów śmieciowych" powołują się na poparcie "większości młodych ludzi", którzy takich umów nie chcą. Ja jakoś od lat pracuję na umowy o dzieło i bardzo mi to odpowiada. Znam też wiele innych osób, które w taki sam sposób zarabiają na życie. I wszyscy są zadowoleni. I oni i ich pracodawcy. A z ust lewaków słyszę, że młodzi ludzie "sprzeciwiają się" zatrudnianiu na inne formy niż umowa o pracę. Na jakiej podstawie to lewackie chamstwo uzurpuje sobie prawo do występowania w naszym imieniu???

KOMENTARZE

  • 3500?
    a o "wypłatach" rzedu 900-1000 zł za miesiąc pracy, to nie warto napisać? Cała leberalna koncepcyjka dmuchania w dupsko pracowników legnie w gruzach?
  • @Leszek Szymkowski
    Umowy śmieciowe to wyzysk wobec pracowników!!!

    Praca na umowę o dzieło nie liczy się do stażu pracy, ludzie pracujący na umowach śmieciowych najczęściej nie są ubezpieczani !!

    Ludzie którzy teraz pracują na umowach śmieciowych nie będą mieli emerytur, no chyba że sobie sami coś odłożą - jak będą mieli z czego.

    Dobrze się mówi komuś kto pracuje za 3500zł na miesiąc, ale praca w oparciu o umowę o dzieło czy umowę zlecenie za 1000 czy 1500zł na miesiąc to balansowanie na krawędzi nędzy i ubóstwa z BRAKIEM perspektyw na WYPRACOWANIE EMERYTURY!
  • @Pluszak 10:41:49
    Panie pluszak jak Pan chce utrzymywać ZUS i inne piramidy to se Pan utrzymuj, ale nie namawiaj innych i tak ZUS emerytur nie będzie wypłacał. Życzę Panu pracy do końca życia.
  • @Pluszak 10:41:49
    Nikt CIę nie zmusza do pracy na umowie "śmieciowej".
    (Co za świnia wymyśliła to określenie?)
    Jeśli możesz to proponuję CI zatrudnić się na bardziej pasującej Tobie umowie.
  • Ekonomia głupcze!
    To hasło Clintona, powtarzane w innych formułach przez Mazowieckiego - po pierwsze gospodarka i teraz Palikota coś tam w tym stylu. Więc jeżeli zrobić prosty rachunek ekonomiczny, ile będzie nas kosztował zasiłek socjalny, a ile pozostanie w kasie samorządu, to czy nie warto tak zrobić? Warto, bo z tych pozyskanych pieniędzy będzie można uruchmić wiele stanowisk pracy np. w tzw. robotach publicznych. Spojrzy na ukochane przez Tuska Niemcy: Ein Euro Job, HartzIV i takie tam inne rzeczy. Logo?!
  • @antykrytyka 10:31:17
    Przecież ja nie jestem wrogiem umów o pracę. Niech każdy zawiera takie umowy jakie mu się podobają, ale wara lewactwu od umów, które ja zawieram.
  • Czy autor pracował kiedyś na umowie śmieciowej?
    Jeżeli nie,to proszę łaskawie zająć się innymi sprawami.Takie umowy to upodlenie społeczeństwa.Produkcja masy niewolników,zero praw,masa obowiązków,nieustanny stres,w efekcie chore społeczeństwo prowadzone na smyczy kilku cwaniaków.Pozdrawiam.
  • @michal43 10:59:17
    A kto mówi o utrzymywaniu ZUS? Jeśli już mają być umowy śmieciowe to niech stawka na tych umowach śmieciowych będzie na tyle wysoka aby kogoś kto pracuje na takiej umowie było stać na to aby samodzielnie opłacić sobie jakieś ubezpieczenie.

    W przypadku zaistnienia jakiegoś wypadku gdy ktoś jest zatrudniony na umowie śmieciowej bez ubezpieczenia natychmiastowo rodzi się problem z czego opłacić koszty leczenia szpitalnego.

    Brak ubezpieczenia zatrudnionego na umowie śmieciowej to również problem w przypadku śmierci pracobiorcy.
  • @Leszek Szymkowski
    "...to najlepszy sposób, by wysłać na bezrobocie kolejne 3 miliony osób..." - jeszcze lepszym sposobem jest podniesienie górnej granicy wieku emerytalnego do 67 lat.
  • Wszystko fajnie:)
    Ja tez nie jestem za utrzymywaniem i płaceniem do ZUS ale z czego ma odłożyć na przyszłą emeryturę ktoś kto zarabia na takiej śmieciowej umowie 1000 zł/m-c?
    Gdyby pracodawca chciał się podzielić tą "oszczędnością" której nie odprowadza do ZUS z pracownikiem to jestem za. Niestety realia są takie, że pracodawca oszczędza na ZUS a tacy pseudo fachowcy jak autor przekonuje iż jest to bardzo dobre i dla dobra pracowników.
    Gdzie jest to dobro tych pracowników? Kto utrzyma takiego 67 letniego pracownika? Z czego on ma odłożyć na emeryturę jak zarabia 1000 zł?

    Teraz o tym wzroście bezrobocia.
    To mit i straszenie, że bezrobocie wzrośnie o 3mln osób. Kto będzie te prace wykonywał? Właściciel stanie za ladą czy kasą w swoim sklepie? Właściciele zastąpią swoich pracowników? Mamy dziś przerost zatrudnienia jak za PRL'u? Wszystko to kłamstwa by ludzie pracowali za jeszcze mniejsze pieniądze. Najłatwiej zaoszczędzić na pracowniku ten się boi bezrobocia więc będzie pracował na czarno, bez ubezpieczenia. No i jeszcze co najlepsze bez płatnego urlopu.
  • @NUS 11:05:01
    "Jeśli możesz to proponuję CI zatrudnić się na bardziej pasującej Tobie umowie." - móc to jedno, a oferty pracy w oparciu o umowy o pracę to drugie.

    Wystarczy sprawdzić ile ludzi jest zatrudnionych przez różne agencje pracy, zatrudnienie w oparciu o umowy śmieciowe aby przekonać się jak duży będzie kiedyś problem dla tych ludzi którzy przejdą na emerytury (o ile dożyją wieku emerytalnego).
  • @Bibrus 11:31:15
    Czy pan Bibrus nauczył się czytać ze zrozumieniem? Jeżeli nie, to proszę łaskawie wrócić do szkoły podstawowej.
    "Ja jakoś od lat pracuję na umowy o dzieło i bardzo mi to odpowiada."

    Czy ktoś stoi z pistoletem i każe pracować na umowach śmieciowych? Jak się komuś nie podoba to niech nie pracuje.

    @Pluszak

    A może niech każdy pracuje jak mu odpowiada. Jak ktoś nie chce się ubezpieczyć to niech się nie ubezpiecza.
  • @krzysiex 11:42:31
    "A może niech każdy pracuje jak mu odpowiada. Jak ktoś nie chce się ubezpieczyć to niech się nie ubezpiecza."

    Tylko, że w większości przypadków nie mamy wyboru. Albo bezrobocie, albo umowa o dzieło i etat 8-10 godzin dziennie za 1000 zł/m-c.
  • @Andrzejek 11:50:58 & @Leszek Szymowski
    Na bezrobociu kiedyś trzeba było się "meldować" raz na dwa tygodnie, później raz na miesiąc, raz na dwa miesiące, trzy miesiące. Ostatnio, wizyty w UP raz na 4 miesiące, takie terminy wyznaczają.

    W przypadku umowy o pracę, zwolnienia, bezrobotnym zazwyczaj przysługuje zasiłek, a w przypadku umowy śmieciowej, gdzie pracodawca nie opłaca funduszu pracy zasiłek dla bezrobotnych nie jest naliczany, a więc zostaje albo poszukiwanie kolejnej pracy (na umowę śmieciową?), albo rejestracja w UP (bez możliwości otrzymania zasiłku).
  • Wybór
    Miałam kiedyś taką sytuację ,że postawiono przed pracownikami wybór .
    Powiedziano ile wynosi brutto ich przyszła pensja i dano wybór albo umowa o pracę, albo umowa tz,, śmieciowa"ale odpowiednio większa z powodu niższych kosztów- gdy ludzie zorientowali się ile wynoszą opłaty dla państwa przy umowie o pracę i ,że te same pieniądze mogą dostać dla siebie- nikt nie wybrał umowy o pracę.
  • Moje zdanie na ten temat jest takie, że:
    Cóż za wybitny leming ten artykuł pisał ! Zastanawia mnie czy Nowy Ekran zmienił horyzonty i myślenie i teraz nabija nowych lemingów propagandą.

    Piszę z perspektywy młodych ludzi, których znam. Sama mam 27 lat.
    i nie popieram, jestem przeciwna umowa śmieciowym.
    Umowy zlecenia powinni podpisywać ludzie pracujący w zawodach takich jak aktor, pisarz, muzyk, czy tego typu. Ich będzie stać na samodzielne odkładanie pieniędzy na emerytury, ubezpieczenia i zostanie im kupę kasy na życie i rozrywki.
    Zwykły szarak polski, często mający rodzinę na utrzymaniu chce tylko jednego - STABILIZACJI FINANSOWEJ !
    Niestety umowa zlecenia takiej nie daje. Nie dość, że idziesz do pracy z duszą na ramieniu czy dalej tam pracujesz. Poza tym nie możesz dyktować żadnych warunków. Pracodawca daje Ci taką umowę i albo ją bierzesz albo nie. Pomijam minusy płynące z takich umów (brak ubezpieczenia, brak świadczeń po utracie pracy, brak płatnych urlopów, brak chorobowego, nie dostaniesz kredytu, pożyczki, braków jest co nie miara). Autor tekstu wyzywając nas ludzi pracujących na umowę o pracę (akurat mi się udało) od lewaków i obiboków obraża nas i to bardzo. Zapieprzamy w pracy tak samo jak Ci na umowę zlecenie.

    Niech sobie teraz autor artykułu wyobrazi dwie sytuacje.
    Pierwsza: W Polsce ludzie zatrudniani są na umowę zlecenie (tylko) i nie ma płacy minimalnej. Czy wyobraża Pan sobie, że będzie to kraj mlekiem i miodem płynący!!!1 To żyje Pan w Tuskolandii. W Polsce ludzie się nie szanują, byłby darmowy wyzysk i niewolnictwo. Ludzie już teraz nie mogąc znaleźć pracy zgadzają się na umowy na ułamkowe etaty i robią jak za dwa.
    Druga sytuacja. Nie życzę Panu tego (chociaż taka sytuacja zapewne by Panu otworzyła oczy). Jest Pan chory, przez powiedzmy półtora roku (ślepota, paraliż, wypadek, rak, zależy co Pan woli). Nie chodzi Pan do pracy i Pan nie zarabia. Czy dalej upierałby się Pan że te umowy są tak cudowne? Przy dzisiejszych cenach ludzie mający rodziny nie są w stanie odłożyć na konto tyle, by wyżyć przez półtora roku. Dodam, że leczenie kosztuje.

    Widać, że Pan jest młody i nie ma pan rodziny. Jest Pan lekkoduchem, który nie poznał życia. Obraca się Pan zapewne w zamkniętym kręgu nowobogackich. Nie zna Pan zbyt wielu ludzi zwykłych, ledwo wiążących koniec z końcem, rok oszczędzający na nową lodówkę.
    Poza tym jeśli się Panu udało dostać pracę u ludzkiego pracodawcy, szanującego pracownika pozostaje mi tylko pogratulować. Większość pracodawców takich nie jest. Zarabia to to miliony a pracownicy mają ochłapy. Wiem bo byłam księgową w jednej z firm. Znam wielu ludzi z tej branży i wiem, że najczęściej te umowy zlecenia wyglądają tak, że pracownicy zatrudniani są na umowę zleceni na 1/4 etatu na 200 zł a pod stołem mają płacone 1800. Tylko co im po tych dwóch tysiącach. Niestety życie jest inne proszę Pana! i im szybciej Pan to zrozumie, tym mniej bolesne będzie miał Pan lądowanie.
  • 1* dałem
    @Autor ty chyba nie wiesz co piszesz o tych umowach
    (proponuję ci się przyjąć za miskę ryżu bo do tego to zmierza )
    wróg ustroju - popracuj chodź troszeczkę na takiej umowie śmieciowej i wtedy zobaczymy co napiszesz.
    Umowy śmieciowe to wyzysk pracowników,i nie odpisuj że likwidacja tych umów doprowadzi do bezrobocia.
    (praca w kamieniołomie za miskę zupy też zlikwiduje bezrobocie a chętni też się znajdą jak pracy nie będzie i z głodu zaczną umierać).
    Biedny ten naród jeśli ma takich znawców jak ty.
  • młodość...
    ..."A równolegle może świadczyć usługi dla dwóch lub więcej pracodawców. I zarabiać więcej. " - Pan z pewnością pracuje na kilku umowach. Zdrowia życzę!
  • Panowie - wy nie rozumiecie, że w firmach fundusz płac jest stały
    i pilnuje się tego by go nie przekraczać.
    Jeżeli tak się już dzieje, zaczynają się zwolenienia.
    I jak autor napisał, przy likwidacji umów zlecenie i na dzieło, wzrosną koszty i fundusz płac zostanie permanetnie przekroczony, to pracodawca zwolni ludzi po to by trzymać się w założonym budżecie.
  • młodość...
    Spadło bezrobocie w powiecie? Wszędzie spadło, bo prawie 2 mln ludzi wyjechało z kraju.
  • ad. umowy "śmieciowe"
    Nie znam przypadku, żeby fachowiec zarabiał 900-1000zł. Są natomiast "specjaliści", którzy nie posiadają dokładnie żadnych kwalifikacji i np. zamiatają plac albo pracują w tzw."ochronie". Takim pracownikom po prostu płaci się zgodnie z wartością, jaką przedstawia ich praca.

    ZUS w przypadku firmy zatrudniającej ok.40 osób na umowy o pracę, zarabiających średnio 3000 brutto , czyli 2004,30 zł "na rękę" to będzie 40x3000x33,19%=39.828,- zł. Do tego PIT-4 = 40x199=7960,- zł co miesiąc. Razem 47.788,- do wywalenia w błoto co miesiąc. Do tego dochodzą tzw. odpisy na fundusz socjalny, 3-miesięczne odprawy dla pracowników zwalnianych, 26 dni (czyli półtora miesiąca) płatnego urlopu wypoczynkowego dla każdego z pracowników, diety i ryczałty noclegowe, 33 dni zasiłku chorobowego, gdy pracownik zaniemoże. Jak się to wszystko do kupy podliczy, to wychodzi, że pracodawca musi wywalać ok. 2,5 raza tyle co pracownik dostaje "na rękę". A jak się trafi zła koniunktura i np. obroty spadną o połowę, to firma wykłada się w 3 miesiące z powodu tych wszystkich opłat.

    A wiem to wszystko z własnego doświadczenia, bo na początku 2010r dopadł mnie kryzys, którego ponoć na "zielonej wyspie" nie było; szlag trafił wszystkie oszczędności z kilku lat, firma o mały włos nie padła właśnie z powodu tego pieprzonego ZUS'u, którego guzik obchodzi, że masz więcej do zapłacenia składek niż firma zrobiła obrotu ! Umowy o dzieło, czy cywilno-prawne są jedyną bodaj możliwością zmniejszenia tego horrendalnego haraczu, który wszyscy przedsiębiorcy muszą co miesiąc w zębach zanosić jaśnie wielmożnej RP nr III.
  • omg
    Mam info z pierwszej ręki. Gdy zatrudniam personel około 60% jest na ''śmieciowych'' gdyby nie było tych umów zatrudniłbym mniej osób, ale ilość pracy zostałaby ta sama. Więc jak chcecie likwidować umowy śmieciowe to razem z DUŻĄ zmianą podatku (oczywiście w dół). Taki apel ''brudnego kapitalisty'' ;p
  • Do autora. Czyżby był pan kolejnym tzw. liberałem wolnościowcem, który swój własny naród zagoniłby do obozów pracy?
    To jak te trzy miliony ludzi w Polsce pójdzie na bezrobocie, to kto zajmie ich miejsce, małe firmy i ich właściciele zamkną swoją działalność, duże firmy zbankrutują, zatrudnią za tych co pójdą na zieloną łączkę roboty a może jakieś klony?A może do Polski przyjedzie jeszcze więcej Wietnamczyków, Ukraińców, a może jakieś inne krasnoludki?

    To inni będą pracować za jeszcze mniejsze wynagrodzenie, to jak się utrzymają, w jaki sposób zapłacą za wynajęcie mieszkania, co będą jedli, w co się ubiorą?

    Rozumiem, że można w jednym pokoju mieszkać w siedem osób i dzielić koszty utrzymania jednego mieszkania na siedmiu mieszkańców, ale przecież jednak Wietnamczyków chyba w Polsce nie jest jednak tak dużo, i oni raczej mają swoje działalności gospodarcze w handlu i gastronomi.

    Kto w taki razie zastąpi Polaków, którzy dzięki likwidacji umów śmieciowych pójdą na bezrobocie? Czy zna pan odpowiedzieć na to podstawowe pytanie?

    To już supermarketów i sklepów wielkopowierzchniowych w Polsce nie będzie, banki pozamykają?!

    Umowy o dzieło, to jest zwyczajne niewolnictwo i szczucie jednej warstwy Polaków na drugą, właścicieli firm szczuje się w ten sposób na swoich pracowników, a lewica obiecywała już nie takie złote góry, a potem gdy dorwała się do władzy i tak szła drogą wyznaczoną już wcześniej przez Sorosa i Balcerowicza.

    Umowy śmieciowe trzeba natychmiast zlikwidować, ale i obciążenia z tytułu zatrudnienia pracowników, którymi są obciążeni pracodawcy w Polsce.
  • @Karluum 12:40:44
    I jak autor napisał, przy likwidacji umów zlecenie i na dzieło, wzrosną koszty i fundusz płac zostanie permanetnie przekroczony, to pracodawca zwolni ludzi po to by trzymać się w założonym budżecie.

    To teraz inaczej :
    przyjmuje sobie 30 osób na śmieciowe umowy płace 1000zł (bezrobocie spada).
    przyjmuje za jakiś czas 30 nowych osób na śmieciowe i płace 800zł a tamtych 30 straszę że jak się nie zgodzą na prace w nadgodzinach i obniżenie kosztów pracy z związku z kryzysem to na bruk wywalę (bezrobocie spada)
    mija rok i robię to samo obniżam płace i przyjmuje następnych 30(zwalniam tych co podskakują)firma się rozrasta ,bezrobocie spada.
    a po 10 latach cieszycie się że możecie za miskę ryżu u mnie pracować by nie zdechnąć z głodu.

    Moje zyski wzrastają czy nie?,jestem dobrym pracodawca czy nie ?,daje prace i dbam o pracownika czy nie?.(powinienem dostać medal za zwalczanie bezrobocia).
  • To co pisze P.Szymowski
    ..jest OCZYWISTE dla każdego, kto potrafi wyzbyć się socjalistycznych przyzwyczajeń.

    Że niby z tego wynika iż ci, którzy domagają się "etatyzmu" (np. "Solidarność") to socjaliści? No pewnie!
  • młodość...
    Autor tekstu zna rozwiązanie, jak sam napisał: "A równolegle [pracownik] może świadczyć usługi dla dwóch lub więcej pracodawców. I zarabiać więcej"
    Zatrudnieni na "umowy śmieciowe" mogą przecież pracować na kilku etatach, więc praca będzie wykonana.
  • @tmd 12:49:45
    Ci sami "specjaliści" w UE zarabiają 3-4 razy więcej. Wciąż porównujemy jabłka do gruszek.
  • Do autora.
    Umowa o dzieło i umowa zlecenie różnią się od siebie zasadniczo i nie można ich porównywać, ponieważ umowę o dzieło nie oskładkowujemy a umowę zlecenie tak, proszę nie wprowadzać ludzi w błąd, poza tym Pan chce zmieniać system poprzez popieranie tego systemu? Ciekawa taktyka. To lichwiarze i banksterzy mają się jeszcze bardzie wzbogacać, a ludzie mają być we własnym kraju traktowani jak niewolnicy?

    O jakim funduszu wynagrodzeń pan mówi i jakiś limitów z tego tytułu?
    Może coś bliżej na ten temat.

    Dlaczego pan nic nie napisał o tym, że jest wiele metod na to, aby pensje pracownicze były przez państwo refundowane, że wiele zachodnich firm z powodu zatrudniania bezrobotnych ludzi w pewnym wieku ma pewne ulgi podatkowe i zusowskie. Dlaczego pan nie wspomniał o tym, że system podatkowy oraz ubezpieczeń zusowskich jest stworzony dla potentatów, przecież koszty związane z wynagrodzeniami w pełnej kwocie tzn. BRUTTO można potem sobie odjąć od przychodu firmy i można je traktować jako koszty uzyskania przychodu, to samo dotyczy ubezpieczeń zusowskich, tej części, którą płaci za pracowników pracodawca, tak jak ubezpieczenia zdrowotnego, płaconego za siebie, tego, który można sobie odliczyć, a więc 7,75%. :)

    To co pan proponuje w swoim wpisie nie spowoduje zlikwidowania tego systemu w Polsce tylko paradoksalnie jeszcze go wzmocni a wyzysk ludzi w Polsce jeszcze wzrośnie i się nasili. :)

    Pan pracuje w trzech firmach na trzech umowach o dzieło, jak panu na to wystarcza siły i czasu, kiedy w taki razie pisze pan te artykuły?!

    I te porównania z zachodem Europy, kolejny psychicznie chory korwinowiec, który nie dostrzegł tego, że liberalizm i wolność gospodarcza bez kontroli rynku pracy przez Państwo doprowadzą do monopoli i do wyzysku ludzi pracujących w wielkich korporacja, że w starciu z nimi małe firmy rodzinne nigdy nie będą miały z nimi żadnych szans, że nigdy dla nich nie będą konkurencyjne...

    Ludzie z natury zawsze będą chcieli jeszcze więcej zarabiać i posiadać, zawsze będą dążyli do zmonopolizowania rynku przez swoją korporację lub firmę będą jej właścicielem, zawsze będą dążyli do wyrugowania innych z rynku, ponieważ ten system nie został stworzony na okowie chrześcijańskich praw i nauk Jezusa Chrystusa, tylko został stworzony przez judaistów i chorych z nienawiści syjonistów, którzy zawsze innych traktowali jak swoich niewolników, a geszeft i lichwa to dla nich zupełnie coś naturalnego i nie powodującego u nich wyrzutów sumienia.
  • @tmd 12:49:45
    Tylko kolego jak ty zachorujesz to firma zatrudniająca 40 pracowników cię utrzyma. Dodatkowo sam za siebie płacisz składki a na czas niezdolności do pracy składek nie płacisz.
    Twój pracownik za którego nie opłacisz składek nie będzie miał z czego żyć jeśli zachoruje.
    A wiem to wszystko z własnego doświadczenia. W 2009 dość ciężko zachorowałem. Trwało to 8 miesięcy. Bez tych ochłapów z ZUSu nie dał bym rady funkcjonować, a operację warta 12 tysięcy musiał bym opłacić z własnej kieszeni. Gdybym nie miał umowy o pracę pewnie już bym dziś nie pisał tego posta. Na to też masz rozwiązanie, jakąś dobrą radę??
  • @Makedon 12:50:21
    To kto by tą pracę wykonywał? Sam osobiście "brudny kapitalista"? Nie dajmy się zwariować. Pracodawcy nie zatrudniają jak nie mają w tym interesu. Nie róbmy z naszych biznesmenów samarytan. Umowy śmieciowe zwiększają im zyski i tyle w temacie.
  • @łodzianka 13:02:10
    Problem jest taki że pracodawca chce zatrudnić na umowę śmieciową i mieć pracownika na wyłączność.
    Pracownica w sklepie ma do wykonania zlecenie w postaci sprzedaży za ladą 8-10 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu.
    Przecież to chore.
  • @Andrzejek 13:32:10
    Akurat większym problemem jest niska jakość ubezpieczeń państwowych. Emerytur w ZUSie nie wiadomo czy się ich dożyje i nie wiadomo ile będą warte. Leczenie w NFZ jest jakie jest. Myślę, że nie ma się o co gorączkować, bo naprawdę nie warto. Mówisz, że operacja kosztowała 12 tys. zł. A ile do tego dziurawego wora zwanego Państwem (służba zdrowia jest finansowana nie tylko ze składek) włożyłeś przed chorobą? A ile włożyli Twoi rodzice? I co z tego jest? Mój ojciec 30 lat płacił składki i nie chorował a teraz każą mu czekać na badanie pół roku. A wystarczyłoby dać wybór: ubezpieczasz się na państwowym albo prywatnie, albo odkładasz pieniądze sam dla siebie.
  • @Andrzejek 13:37:08
    Otóż to. Pracodawcy idą po najmniejszej linii oporu. Spadek koniunktury-zwalniają, prowadzają ułamkowe etaty, dociążają dodatkowymi obowiązkami , likwidują premie, nadgodziny tłumacząc kryzysem. Swoich uposażeń nie ruszają. Co to, to nie!
  • ...
    Te umowy, SMIECIOWE, to jeden z tych kamyszkow w piramidzie OCHYDY, jaka Lobby Pracodawcow promuje.

    Zadnej odpowiedzialnosci, ze strony pracodawcy.Pracownik, jest potencjalnym smieciem na takiej umowie.Pracodawca, kiedy tylko ma kaprys, zwalnia swojego pracownika, a ten z dnia na dzien, zostaje bez srodkow do zycia.
    Zeby zostac zwolnionym, wystarczy sie nie tak odezwac, narzekajac na nie wyplacanie nadgodzin, na dlugie godziny pracy, przekraczajace wszelkie normy, na nie placenie na czas, na nie dotrzymywanie przez pracodawce naprzyklad 'uzgodnionych dat urlopow', nie wyplacanie chorobowego itd.itp.

    Realia sa takie, ze pracownicy na takich umowach, w wiekszosci, maja problemy z rzetlenoscia pracodawcy, ale nie moga zrobic nic, bo jesli sprobuja, to nie maja juz czego szukac.

    Nic dziwnego, ze pracodawcy beda promowali takie umowy, kiedy daje im to spore pole do 'elastycznosci'.
    Natomiast pracownik, to tylko smiec.

    Nie zawsze, czasem sie zdarza, ze jest inaczej, z akcentem na czasem i zdarza.

    Drobni pracodawcy,zatrudniajacy jedna, dwie ososby, sa zmuszeni do takich umow, i tutaj nie ma w chwili obecnej, w tej zupie prawnej i ekonomicznej, innego dla nich rozwiazania.Natomiast , troche wieksi pracodawcy, z reguly, 'trzepia duze pieniadze, a proacownicy, to ich 'murzyni'.
    Zeby nie byc goloslownym, podam przyklad.
    Pracodawca , zatrudnijacy 20 osob, placi kazdej, po okolo 1200 zl na reke.
    Sam, zarabia ok 25-30 tys. miesiecznie, po oplaceniu podatku i odliczeniu kosztow prowadzenia dzialalnosci.
    Jemu i jego rodzinie, starcza na budowanie domkow swoim dzieciom, ktore ciezka praca sie nie skalaja, pozwala mu na wakacje zagraniczne, nowe samochodziki, plastikowe technologiczne gadzety ala hi'tec.
    Pracownicy, musza trzymac sie sztywno karteczki, na ktorej wypisali podstawowe produkty zywnosciowe, minimum niezbedne do funkcjonowania, drugie danie tylko w niedziele, buty raz w roku, i to tylko dla dzieci, bo sami chodza w znoszonych, czesto zreszta tandetnych ze sklepow typu ccc.Wakacje nad pobliskim jeziorkiem, na dzikiej plazy, zeby nie bylo oplat, zeby starczylo moze na jedna rybe z pobliskiego grill baru.
    A jak wypadnie jakis nieoczekiwany wydatek, bo cos niezbednego sie popsulo, naprzyklad 15 letni samochod, ktorym dojezdzalo sie do pracy 15 km, to trzeba biegac po rodzinie i pozyczac pieniadze.

    Oczywiscie, pracodawca, niemal car, nie zawsze, ale zazwyczaj, w koncu dobroczynca dajacy prace, jest nietykalny, a od pracownika wymaga wdziecznosci, elastycznosci, wyrozumialosci, tak jakby to nie pracownicy gwarantowali 50% sukcesu firmy, ktorym jest funkcjonowanie.
    Od kiedy mamy kryzys, pracodawcy zaciskaja petle na swoich pracownikach jeszcze bardziej, tlumaczac sie obowiazkiem oszczedzania.

    Taka to rzeczywistosc, przecietnego czlowieka w 'naszym kraju'.


    Jezeli autor, mlody, odpicowany, inteligentny czlowiek, pisze takie bzdury, to polecam zrzuci odzienie KROLEWICZA, wzjsc ye swojej idylii, nie wazne czy materilanej czy umyslowej, i ruszyc do miast i miasteczek, popytac sie swoim braciom - rodakom, jak sie im podobaja 'umowy smieciowe'.

    Zamiast wykazywac demagogicznie bezsensownosc sprzeciwu wobec takim umowa, rzadze wzniesc sie ponad przecietnosc, przypomniec sobie o czlowieczenstwie, i z grubej rury walic prosto w USTAWODAWCOW, w LOBBY PRACODAWCOW i wszystkich tych publicystycznych slugusow, ktorzy podtrzymuja chory, niewolniczy system.

    Zbliza sie czas 'GNIEWU' spoleczenstw, i jak tak dalej pojdzie, to wszyscy ktorzy krecili bat na 'BYDLO' ktore wypracowuje 'PIEKNE ZYCIE' tych 'LEPSZYCH' , moga sie zdziwic, ze ukrecili go sami na siebie...

    A ze Elity mimo wszystko bywaja ktrotkowzroczne, historia nam pokazala juz wile razy.

    Trzeba dazyc do Szczerej Sprawiedliwosci Miedzyludzkiej, a nie do dostosowywania sie do realiow, ktore przeciez tworzy garstka na gorze.
    To Oni maja sluzyc spoleczenstwu, a nie ono im.
  • @łodzianka 13:49:03
    No to załóż działalność i żyj jak królowa. Jakie to proste!
  • @Skanderbeg 13:30:43
    Gdzie człowieku widzisz ten wolny rynek pracy w Polsce lub gdzie indziej na zachodzie lub w Stanach?! Co powstrzymuje zatrudniających i dających pracę aby swoich potencjalnych pracowników nie wykorzystać i nie zaniżyć im pod jakimś tam pretekstem wynagrodzenia?! Proszę mnie dać przykład takiego kraju na świecie, gdzie obowiązuje system wartości judaistyczny i syjonistyczny?

    To od czego jest Państwo, żeby popierać jakąś niewielką część kasty związanej ze sprawującymi akurat władzę, często wybranymi w sposób niejasny lub nawet przy pomocy fałszerstw wyborczych, czy aby stać na straży praworządności i obowiązującego prawa, również na rynku pracy?

    Sam rynek będzie strzegł tych praw, sami pracodawcy narzucą sobie uczciwość i samokontrolę, pomyślą o tym, że ich pracownik to również taki sam człowiek jak oni?! Gdzie niby istnieje taki kraj?

    Czyś pan z byka spadł, kto w tzw. liberalizmie gospodarczym wymyślonym przez geszefciarzy o tym myśli i w ogóle o to dba?!

    Wolność gospodarcza ma tworzyć potęgę państwa i narodu, to jest podstawowy cel, poprzez równomierne wzbogacenie się całego narodu, całego, a nie jakieś części tego narodu, który na dodatek nie utożsamia się z tym Państwem ani z narodem, który w nim stanowi większość.

    Natomiast nie ma żadnej niewidocznej siły, która spowoduje u ludzi myślenie, że trzeba się swoim bogactwem uzyskanym z=e swojej działalności gospodarczej z innymi w sposób uczciwy i po chrześcijańsku podzielić, wypłacając im za ich pracę, która powoduje sukces właściciela korporacji lub przedsiębiorstwa lub firmy rodzinnej wypłacanie uczciwej i godnego wynagrodzenia lub uczciwego traktowania swoich pracowników. Takich zachowań nie kształtuje żaden wolny rynek czy wolność gospodarcza, która nie jest oparta na chrześcijaństwie i personalizmie chrześcijańskim.

    Bo przecież, jeżeli obowiązujące prawo pracy dopuszcza zatrudnianie na najmniejszą stawkę i na umowę o dzieło, to ludzie będą z tego przywileju korzystali, niestety tego typu system jest nowoczesnym niewolnictwem.

    Nie ma żadnej wolności gospodarczej a rynek pracy sam niczego nie kształtuje i nikomu nic nie narzuca od tak sam z siebie, wolny rynek kształtują obowiązujące przepisy i ustanawiający prawo pracy oraz ludzie, którzy potem stoją na straży, aby to ustanowione prawo było przestrzegane przez wszystkich, tak aby w danym kraju wszyscy się wzbogacali oczywiście na miarę swoich możliwości i nie było pod tym względem warstwy uprzywilejowanej.

    Tylko zmiana sposobu myślenia i podejście do drugiego człowieka w sposób, który nam nakazał Jezus Chrystus mogłaby to zmienić, wszystko inne to zwyczajne oszustwo, kłamstwo, geszeft, lichwa i mrzonki.
  • @mil 13:47:47
    Ale to od tego własnie trzeba zacząć. Prywatne ubezpieczenia, prywatna służba zdrowia, prywatne emerytury. A my zaczynamy od głodowych pensji pozbawionych ubezpieczeń. To jest chore.
  • @mil 13:50:27
    Rozumiem, skoro ktoś prowadzi działalność, to powinien być tym samym wyzyskiwaczem, bo inaczej się nie da? Choćby po trupach....
    Byłam po jednej i drugiej stronie. Działalność gospodarczą także prowadziłam w latach 88-95. W każdej sytuacji należy być Człowiekiem.
  • @mil 13:50:27
    Nie każdy może być właścicielem firmy. Tak jest poukładany świat. Nie każdy kto nie może być właścicielem musi z automatu być śmieciem.
  • @łodzianka 14:03:02
    Z tym, że trzeba być Człowiekiem się zgadzam, ale nie można oczekiwać od pracodawcy, że będzie utrzymywał miejsca pracy za wszelką cenę, kiedy ponosi straty. Pracodawca ryzykuje własnym majątkiem przecież.
  • @mil 14:13:59
    Nieprawda. Właściciel spółki prawa handlowego odpowiada do wysokości wkładu. Pozostali prywatnie mają niewiele. Wszystko firmowe.
  • @Andrzejek 14:20:07
    No tak, tyle że ktoś mu tą spółkę założył, wpłacił kapitał początkowy. Z nieba nie spadło.
  • Do autora.
    A jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, ludzie młodzi to zazwyczaj tacy, którzy się uczą, studia, szkoły dla pracujących, od nich nie odprowadza się żadnych składek z tytuły ubezpieczeń społecznych, natomiast umowa o dzieło nie wpływa na przyszłą emeryturę, tak więc jest to kolejne oszustwo, a w pana przypadku chyba pan w swoim felietonie o tym zapomniał. Mam nadzieję, że tylko z powodu pańskiej niewiedzy w tym zakresie? :)))))

    p.s.

    Do jednego z dyskutantantów, na prywatne leczenie i korzystanie z prywatnych klinik trzeba być dobrze wynagradzanym i trzeba mieć za te usługi potem z czego zapłacić.
  • @mil 14:13:59
    Panie jak komuś się nie opłaca, to nie zatrudnia nikogo, jak ktoś zatrudnia nowego pracownika, to znaczy, że mu to się opłaca, ale to nie znaczy, że ten zatrudniony, ma być wykorzystywany i ma być traktowany jak potencjalny niewolnik, i to nie pracodawca taki przepis stworzył i usankcjonował tylko państwo, taką sytuację stworzył polski rząd, które to prawo i obowiązujące przepisy usankcjonowali, z których pracodawca może skorzystać lub nie, jednak w tym momencie, jeżeli można z tego skorzystać, to się z tego korzysta, ale to nie jest żaden wolny wybór, czy wolny handel lub liberalizm gospodarczy tylko nowoczesna forma niewolnictwa i wykorzystywania innych ludzi.

    Czy dostrzega pan równicę w sposobie pańskiego myślenia a mojego? To są niuanse, ale jakże znaczące i zmieniające kontekst zdania. :) Pracodawca korzysta z przywilejów, to państwo tworzy dla niego te przywileje, a nie on sam!

    I to państwo narzuca tego typu sytuację, nie ponosząc potem za to żadnych społecznych i prawnych konsekwencji. Tak się tworzy rozbity naród, który jest wrogi samemu sobie, ponieważ jest podzielony przez własne Państwo na warstwy społeczne, tak się tworzy antagonizmy, najprawdopodobniej właśnie o to w tym wszystkim chodziło.
  • @Paweł Tonderski 14:30:11
    "Do jednego z dyskutantantów, na prywatne leczenie i korzystanie z prywatnych klinik trzeba być dobrze wynagradzanym i trzeba mieć za te usługi potem z czego zapłacić"

    Można również się ubezpieczyć.
  • @Paweł Tonderski 14:30:11
    Za państwowe też trzeba zapłacić. Nie jestem zwolennikiem rozwiązania: kogo stać niech się ubezpieczy a kogo nie to niech zdycha. Ale śmiem twierdzić, że obecny system nie działa. Ustawianie ludzi w półrocznych kolejkach do lekarza to nie jest leczenie, tylko czekanie aż nie trzeba będzie ich leczyć, bo umrą. Prywatne ubezpieczenie może działać w pewnych ramach. Np: ubezpieczyciel musi ustalić stawkę ubezpieczenia zależną procentowo od pensji pracownika zamiast kwotowo. Wg mnie wszystko zależy od dobrej woli rządzących.
  • @Andrzejek 14:43:16
    Można, ale ubezpieczenie też kosztuje, jeżeli komuś nie starcza do pierwszego, to nigdy się nie ubezpieczy, ponieważ zawsze są ważniejsze rzeczy do opłacenia, czynsz, jedzenie, bieżące opłaty, prąd, gaz, telefony, internet, dzieci, nauka, a ludzie zazwyczaj leczą się dopiero wtedy, gdy są do tego zmuszeni... :)
  • @Paweł Tonderski 14:27:10
    Widzę różnicę między niewolnictwem a liberalizmem. Wprowadzanie obostrzeń, że wolno zatrudniać tylko na umowę o pracę z pewną minimalną pensją doprowadzi do wynaturzeń. Taki pracodawca zmusi pracowników do przejścia na samozatrudnienie i podpisze z nimi umowę jak z podwykonawcą albo zejdzie do szarej strefy. To tak jakby chcieć młotkiem ściąć drzewo. Normalnie będzie tylko jeśli nagle zmieni się mentalność pracodawcą na "chrześcijańską" ( chociaż ja bym to nazwał po prostu normalną) - w to nie wierzę. Druga opcja jest taka, że miejsc pracy będzie na tyle, że pracownicy zaczną stawiać warunki - to moim zdaniem ma szansę się zdarzyć. Wszystkie siłowe rozwiązania są sztuczne i można je obejść.
    Proszę zauważyć ile rząd faktycznie robi, żeby zatrudnianie było tańsze, podatki niższe, mniej papierologii, łatwiej było załatwić swoje sprawy w sądzie? Ile z tego to tylko takie gadanie?
    Wreszcie, ile pieniędzy wydaje nasze państwo? Od osoby pracującej na umowę o pracę zgarnia 60% w podatkach i różnych daninach (mówię tutaj o VAT + koszty pracy). Powinno być głównym pracodawcą. A jak jest każdy widzi.
    Wprowadzanie takich przymusów to tylko maskowanie przyczyny.
  • @Pluszak 10:41:49
    "Dobrze się mówi komuś kto pracuje za 3500zł na miesiąc, ale praca w oparciu o umowę o dzieło czy umowę zlecenie za 1000 czy 1500zł na miesiąc to balansowanie na krawędzi nędzy i ubóstwa z BRAKIEM perspektyw na WYPRACOWANIE EMERYTURY!"

    Rozumiem, że woli nie mieć Pan pracy w ogóle. Myśli Pan, że Pana pracodawca zatrudni na umowę o pracę i to z podwyżką? A co by Pan zrobił na miejscu Pańskiego pracodawcy?

    A o jakiej emeryturze Pan mówi, bo nie rozumiem? Chyba do Pana jeszcze nie dotarło, że emerytury nie będzie i składakami na ZUS utrzymuje Pan tylko politycznych pasożytów przy żłobie w zamian za emerytalne obiecanki-cacanki.

    Ale Wam, ludzie, kit można cisnąć. Aż boli...
  • @Paweł Tonderski 14:52:46
    System trzeba zmienić. Od prywatyzacji ubezpieczeń po prywatyzację służby zdrowia a później zająć się wypłatami i umowami. U nas wszystko na odwrót. Ja nie potrzebuję bo ktoś coś za mnie płacił by mi pieprzył, że to dużo. Sam sobie wszystko opłacę. Tylko nie na zasadzie jak to dziś się próbuje wprowadzać po przez zamianę pensji netto na brutto a zysk zostaje u pseudo biznesmena.

    Gdybym dostał dziś całą pensje brutto bez żadnych potrąceń to bym sobie wszystko opłacił.
  • @Andrzejek 11:37:35
    "Teraz o tym wzroście bezrobocia.
    To mit i straszenie, że bezrobocie wzrośnie o 3mln osób. Kto będzie te prace wykonywał? Właściciel stanie za ladą czy kasą w swoim sklepie? Właściciele zastąpią swoich pracowników?"

    Mój wujek zatrudniał kilkanaście osób. Wszystkich zatrudniał na umowy o pracę. Jak go wykończyły podatki i ZUS, to firmę zamknął, ludzi zwolnił, a sam założył działalność jednoosobową i żyje. Kiedyś projektował i robił buty. Teraz tylko projektuje. Przedsiębiorczy człowiek zawsze sobie poradzi. Zarabia mniej, ale nieźle żyje.

    Gospodarka może się też "zwijać". Można pozamykać fabryki i zmniejszyć liczbę sklepów. To naprawdę jest możliwe. Gruby schudnie, a chudy umrze. I tyle... Tak więc, niech Pan sobie to jednak przemyśli.
  • @p4wel 15:12:32
    Jak go wykończyły podatki i ZUS to znaczy że nie zarabiał. Taka sytuacja może być zawsze, niezależnie od umów o pracę. Firma jak nie zarabia to upada. Umowy o pracę czy zlecenia tego nie zmienią. No chyba że Wujek by wyszedł na swoje gdyby zatrudniał na czarno. Tylko czy ktoś pomyślał z czego ci pracownicy będą żyli na emeryturze?
  • @mil 14:57:45 Ja trochę obok tematu, zagdzam się z panem, jednak ja mam na myśli systuację, gdy będa już uproszczone przepisy
    związane z prowadzeniem firmy przez przedsiębiorcę w Polsce oraz z kosztami zatrudnienia pracownika przez pracodawcę, natomiast tego typu dywagacje, które przeprowadził autor tego felietonu nic nie zmienią tylko powiększa skalę niepraworządności w naszym kraju...

    p.s.

    Czy pan wie, co niesie ze sobą tzw. samozatrudnienie, jest to tak naprawdę zrzucenie całkowitej odpowiedzialności za prowadzenie firmy, na osobę którą zmusza pracodawca do samozatrudnienia. Przecież umowa o dzieło tak jak i umowa zlecenie jest właśnie taką formą samozatrudnienia. Pracodawca tak naprawdę zrzuca w ten sposób odpowiedzialność za prowadzenie nowej firmy na swojego pracownika, który i tak jest całkowicie zależny od dającego mu pracę tzw. zmuszającego osobę poszukującą pracę do samozatrudnienia, ponieważ tak naprawdę przy samozatrudnieniu najczęściej tzw. przychód firmy jest tworzona przez osobę, która na pracowniku wymusza tego typu samozatrudnienie, która narzuca te formę zatrudnienia, i to ona w imieniu tzw. samozatrudnionego opłaca w jego imieniu, oczywiście nielegalnie i nieoficjalnie podatek dochody i podatek od towarów i usług VAT, często opłacane są za takiego człowieka również ubezpieczenia zusowskie, korzyść jest w tym, że można w sposób prawie dowolny tworzyć koszty uzyskania przychodu oraz przychód, można też dzięki temu uciekać od płacenia podatku dochodowego, natomiast tzw. firma podwykonawcza i tzw. samozatrudniony ponosi wszelką odpowiedzialność przed państwem i jest tak naprawdę odpowiedzialny za prowadzenie ksiąg, ZUS-u i przestrzeganie z tego tytułu konsekwencji prawnych podczas kontroli z ZUS-u lub urzędu skarbowego.

    Ale to wszystko dzieje się dlatego, bo na to wszystko pozwala ustanawiający to prawo, a więc polski rząd, a nie pracodawca. To w takim razie, to prawo kogo preferuje, pracodawcę czy pracownika?
  • @Andrzejek 15:18:06
    Składki na ZUS mają za zadanie nie tylko pokryć koszt ubezpieczenia. Jeszcze dochodzą do tego koszty zatrudniania urzędników oraz małe i duże przekręty tych na górze. Ile to już lat ZUS się komputeryzuje i skomputeryzować się nie może? Reszta podatków działa analogicznie. Wystarczy się rozejrzeć: mamy dziurawe drogi, niewydolne sądownictwo, marne szkolnictwo i służbę zdrowia. W jakiś magiczny sposób wysokie podatki jakie mamy są niezbędne, żeby zapewnić obywatelom usługi na takim niskim poziomie. Wierzysz w to? Bo ja nie.
  • @Paweł Tonderski 15:22:49
    "Przecież umowa o dzieło tak jak i umowa zlecenie jest właśnie taką formą samozatrudnienia."

    Z tym się nie zgodzę. Sam pracuję na umowę o dzieło. Pracodawca sam załatwia wszystko ze skarbówką a ja dostaję wypełniony PIT i papierologią się nie martwię. Odpowiedzialność też spada w razie czego na pracodawcę.

    Nie zawsze pracodawca zmusza do samozatrudnienia. Niektórzy sami chcą zależnie od zarobków. Poza tym samozatrudnienia nie można zakazać, bo co miałby zrobić facet, który prowadzi, dajmy na to, kiosk albo zakład fryzjerski? Rozrośnie się nagle i zatrudni jeszcze kogoś?

    "Ale to wszystko dzieje się dlatego, bo na to wszystko pozwala ustanawiający to prawo, a więc polski rząd, a nie pracodawca. To w takim razie, to prawo kogo preferuje, pracodawcę czy pracownika?"

    No to jak by to miało wyglądać? Zakazać zawierania umów pomiędzy zwykłym przedsiębiorstwem a samozatrudnionym? Prawem się nie da wszystkiego załatwić.
  • @mil 15:29:49
    Jakie masz rozwiązanie jeśli chodzi o emerytury? Dziś zamiana etatów na umowy śmieciowe jest zrobieniem dobrze tylko pracodawcom. Pracownik nic nie zyskuje. Wręcz traci bo nie ma żadnego ubezpieczenia.
    Rewolucje trzeba zaczynać od zmiany systemu ubezpieczeń a nie umów.
  • @mil 15:46:07
    Samozatrudnienie jest również umową o dzieło, kto niby wystawia rachunek, kto jest odpowiedzialny za wykonanie dzieła, pan czy firma, która w pana imieniu opłaca tylko podatek dochodowy od dzieła, inaczej od kwoty netto, którą pan dostał za to dzieło na swoją rękę przecież musi tylko ubruttowić? A co poza tym, przecież tego typu umowa jest nie ubezpieczona i nie wpływa na pańską przyszłą emeryturę, jest pan również podczas wykonywania umowy o dzieło nieubezpieczony, a za wykonanie dzieła to pan ponosi odpowiedzialność, a co jeżeli w czasie wykonywania umowy o dzieło nastąpi nieszczęśliwy wypadek, czy dzięki takiej umowie będzie pana stać na poniesienie kosztów leczenia, za pobyt w szpitalu, z czego w przyszłości będzie pan żył na starość, przecież nie zarobi pan dzięki tej umowie tyle, aby sobie na starość odłożyć na godne życie. :)))) No chyba, że jest pan artystą albo wykonuje pan wolny zawód, a w tym zawodzie jest pan specjalistą, jednak w Polsce na wiele tego typu zawodów, aby je wykonywać jest potrzebna koncesja i ukończenie państwowych egzaminów, za które trzeba zapłacić. :))))

    Ja poszedłem dalej w swojej interpretacji tzw. samozatrudnienia, miałem na myśli takie samozatrudnienie, które w Polsce jest również bardzo często stosowane, gdy pracodawca zmusza potencjalnego pracownika do otworzenia swojej działalności gospodarczej, stając się de facto podwykonawcą, firmą podwykonawczą osoby zmuszającej jej to tego. :)
  • @All
    Generalnie zgadzam się z autorem i jako zwolenniczka tzw. umów śmieciowych podpisuję się pod jego tekstem.

    Nie sądziłam, że na NE jest tylu lewaków. Ich argumenty są niedorzeczne. Obalmy kilka mitów...

    1. Za umowy "śmieciowe" uważa się powszechnie:
    - umowę o dzieło,
    - umowę zlecenie,
    - umowę o pracę na czas określony.

    2. Pracujący na umowie zlecenie ma opłacane składki ZUS: emerytalne, rentowe i zdrowotne. Ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne (tak samo jak w przypadku osób, które prowadzą działalność gospodarczą). Pracodawca płaci za zleceniobiorcę składkę na ubezpieczenie wypadkowe.

    3. Pracujący na umowie o dzieło nie ma opłacanych żadnych składek ZUS.

    4. Umowa zlecenie i umowa o dzieło to umowy cywilno-prawne, uregulowane w Kodeksie cywilnym.

    Nikt nikogo nie zmusza do pracy na umowie "śmieciowej". Każdy może założyć własną działalność gospodarczą i sam za siebie opłacać składki ZUS. Jako samozatrudniony może świadczyć usługi na rzecz swojego dotychczasowego pracodawcy. Ba, może nawet sam zostać pracodawcą.

    Oczywiście lewactwu nie mieści się to w głowie. Oni nigdy nie zrozumieją tego, że praca etatowa w Polsce jest opodatkowana jak towar luksusowy i że pracodawcy muszą ciąć koszty, aby utrzymać się na rynku.

    Sama prowadzę działalność gospodarczą i zatrudniam wyłącznie na umowę o dzieło. I nikomu nic do tego! Żaden lewak, żaden bolszewik nie będzie ingerował w to jaką umowę podpisuję! Jeśli władza ludowa narzuci mi umowę o pracę to po prostu zatrudnię "na czarno" kogoś z rodziny i tyle nasza socjalistyczna ojczyzna zobaczy podatków i składek ZUS.

    Bezrobocie w Polsce nie wynika z braku pracy (tej jest dużo), ale z wysokich kosztów pracy. Niedawno władza ludowa podwyższyła składkę rentową po stronie pracodawcy, a od kwietnia ZUS podwyższył składkę wypadkową. To będzie kolejnym generatorem bezrobocia!
  • @Beatrycze 16:22:30
    Umowy o dzieło zostały wymyślone droga pani przez bolszewików i przez syjonistycznych geszefciarzy, a pani zwyczajnie wykorzystuje sytuację na rynku pracy i oszukuje zgodnie z prawem swoich pracowników,, ale czy zgodnie ze swoim sumieniem, zatrudniając ich na umowę o dzieło?

    Widocznie pani pracownicy nie mają innego wyjścia i dlatego zgadzają się na taką formę zatrudnienia, niech pani skończy z bolszewizmem, niech pani zacznie myśleć jak Polka, niech pani wykaże w sobie odrobinę skruchy i nie wykorzystuje przepisów, które są niesprawiedliwe i w sposób nieuczciwy i lichwiarski wykorzystują pani pracowników. Zgadzają się bo nie mają innego wyjścia, a muszą za coś żyć droga pani, no ale dobrze,że pani dała im pracę, w ogóle, że pani im płaci za ich pracę, to i tak duży sukces, bo przecież może pani im w ogóle nie zapłacić. Prawda?!

    No proszę, pani pracownicy mogą się nawet nie zgodzić na te warunki, to dlaczego się zgadzają, jakie niby korzyści mają z tego że są zatrudnieni u szanownej pani na umowę o dzieło?! Oprócz tych marnych groszy, które pani im płaci?

    Wiedzą o tym, że w razie choroby nie są ubezpieczeni, że umowa o dzieło nie wpływa na ich przyszłą emeryturę?

    A może pani im płaci aż tyle za tę umowę o dzieło, że ich stać na prywatne leczenie, i na leki bez ubezpieczenia, to może i mnie pani zatrudni za to niebotyczne wynagrodzenie w swojej firmie?!

    Następna chrześcijanka, która ma przeflancowany mózg na żydowską stronę. :))))

    Jestem ciekaw, jakby sytuacja się odwróciłam, czy pani by pisała w ten sam sposób, jakby znalazłaby się pani na miejscu swoich pracowników, i czy w ten sam sposób, by pani okazywała soją butę i arogancję.

    Bez tych pracowników, o których pani wypowiada się w tak nonszalancki sposób nie miałaby pani swoich pieniędzy, radziłbym sobie zdać z tego sprawę droga pani, wielka biznesmenko i nie bolszewiczko.

    I tak właśnie tworzą się antagonizmy w narodzie, zamiast walczyć z ludźmi, którzy takie prawo wymyślili, którzy stworzyli ten system zatrudnienia w Polsce, tę formę zatrudnienia i wyzysku, te koszty utrzymania pracowników i obciążenia dla pracodawcy, te podatki, w tym podatek dochodowy stworzony przez FED i podatek od towarów i usług VAT, to w zamian tego pani nazywa swoich pracowników, dzięki którym przecież pani wielka firma funkcjonuje i ma swój dobrobyt, nazywa pani ich bolszewikami, to jest właśnie mentalność syjonisty, lichwiarza i geszefciarza, która nie ma nic wspólnego z polskością, ani z Cywilizacją Polską.

    Nie daj Boże mieć takiego pracodawcę jak pani, współczuje pani pracownikom takiej właścicielki i szefa. :)
  • @Andrzejek 16:03:08
    "Dziś zamiana etatów na umowy śmieciowe jest zrobieniem dobrze tylko pracodawcom. Pracownik nic nie zyskuje. Wręcz traci bo nie ma żadnego ubezpieczenia."

    Nie mam prostej recepty na wyższe płace. Jeśli by zakazać śmieciówek, to ceny pójdą w górę albo zaczną się zwolnienia. Problem powinno się rozwiązać z innej strony. Ja to widzę w ten sposób: obecnie państwo odciąga z rynku pieniądze i wydaje w jakiś bezsensowny sposób, co skutkuje powszechną biedą, np: prawo podatkowe nakazuje zbieranie podatku VAT, w związku z tym potrzebujemy urzędników, którzy się tym zajmą. Niby pracują, ale pożytku z tego za bardzo nie ma. To jest taka sama sytuacja, jakby ten urzędnik siedział w domu na zasiłku równym jego obecnej pensji. Jakby nie trzeba było ich wszystkich utrzymywać pracodawca miałby więcej kasy do wydania na siebie albo na pracowników. Jeśli wyda na pracowników, to rozwiązuje nasz problem. Jeśli wyda na siebie -> zwiększy popyt -> trzeba będzie więcej wyprodukować -> trzeba będzie więcej ludzi zatrudnić -> trzeba będzie więcej płacić.

    "Rewolucje trzeba zaczynać od zmiany systemu ubezpieczeń a nie umów."

    Zgadzam się, system ubezpieczeń powinien być prywatny, ja bym dorzucił, że dobrowolny. Wystarczy spojrzeć na OFE - niby prywatne, a jak rząd dorzucił ograniczenia (obowiązek wykupu obligacji państwowych, inwestowanie tylko w polskie aktywa) to wyszło jak wyszło. Poza tym pomiędzy funduszami OFE nie ma konkurencji. Wszystkie albo prawie wszystkie z nich biorą maksymalną dozwoloną opłatę manipulacyjną, która nie zależy od wypracowanych zysków. Dorzucając do tego przymusowość ubezpieczenia, wychodzi zwykłe złodziejstwo.
  • @mil 16:51:22
    OFE to było kolejne geszeft i niebotyczne oszustwo! OFE to wykorzystanie naszych własnych pieniędzy po to, aby ludzie zarządzający firmami ubezpieczającymi, związanymi z bankami mogli na tym w bardzo krótkim czasie zarobić na i stworzyć zgodnie z prawem swoje niebotyczne fortuny. Ludzie, którzy tworzyli przepisy dotyczące OFE potem zasiadali w zarządach tych firm ubezpieczeniowych, a więc, ktoś kto tworzył te przepisy tworzył je od początku z zamysłem, aby uczynić dobrze firmom ubezpieczeniowym, inaczej lichwiarskim bankom, a nie nam zwykłym ludziom.

    Pan uważa, że przymusowe ubezpieczenia i niemożliwość decydowania o swoich własnych pieniądzach ulokowanych na kontach firm ubezpieczeniowych, to jakiś rarytas i dobrodziejstwo?
  • @Paweł Tonderski 16:45:55
    Szanowny panie Tonderski, swoim pracownikom zawsze daję wybór. Mówię im tak:

    "Słuchaj, na twoje zatrudnienie mogę przeznaczyć max 2000 zł miesięcznie. Na więcej mnie nie stać. I teraz, co chcesz:
    - umowę o pracę,
    - umowę o dzieło,
    - czy umowę zlecenie?
    Przy czym:
    - na umowie o pracę dostaniesz 1250 zł na rękę (680 zabierze ZUS, resztę US)
    - na umowie zlecenie dostaniesz 1236 na rękę (210 zabierze US, resztę ZUS),
    - na umowie o dzieło dostaniesz 1712 zł na rękę (288 zł zabierze US).
    Decyzja należy do Ciebie."

    Pytanie za 100 punktów: co wybiera pracownik?
  • @Paweł Tonderski 16:59:03
    Właśnie do tego cały czas zmierzam, że przymusu powinno być jak najmniej. Wymóg umowy o pracę to też przymus. A jak się komuś nie podoba to może zmienić robotę. I tak go nic nie trzyma jak ma tylko umowę o dzieło albo zlecenie.
  • @Beatrycze 17:03:05
    Jeżeli tak stawia pani sprawę swoim pracownikom, to i tak wykazuje się pani uczciwością, jednak proszę mnie nie mówić i nie pisać, że to jest system prawy i nie bolszewicki. :) I że pani pracownicy mają jakiś dobry wybór w tym momencie, to pani dyktuje im prawa, to pani z tego korzysta najbardziej, ale to nie jest pani wina tylko systemu, który panuje w naszym kraju, jednak pani się z tym zgadza.

    Ponieważ wielu ludzi w Polsce nie zdaje sobie w ogóle sprawy, czym różnią się od siebie umowa o dzieło, czy umowa zlecenie, czy umowa na czas określony albo na czas niekreślony. :) I nie o tym jest mowa, mowa jest o tym,że jakoby przy likwidacji umów o dzieło, wzrosną koszty utrzymania pracowników, nic nie wrośnie, będzie tak samo jak teraz, tak jak nie powiększy się żadne bezrobocie, a pracodawcy to sobie szybko wyrównają na pracownikach, zmniejszą im wypłaty lub część wypłaty będą im płacili na czarno, albo znowu z milion Polaków wyjedzie na obczyznę.

    Pani nie zbankrutuje, pani będzie miała z czego żyć, zawsze przyjdzie taki człowiek, który zgodzi się na każde warunki pracy i płacę, bo zmusi go do tego sytuacja i życie. :)

    A pani potem napisze, że tak trzeba było, i że to jest wolny wybór każdego pracownika, pani po prostu jest łatwo to mówić i pisać, ponieważ pani korzysta z tego nieuczciwego systemu, no przy okazji może pani udawać wielką biznesmenkę, liberałkę i nie bolszewiczkę. :))

    Jednak nie zauważa tego pani, że to wszystko tworzy nasze Państwo, że podatku dochodowego nie powinno być w ogóle, że pani nie robi nikomu łaski, że pani zatrudnia u siebie ludzi, ponieważ bez nich nie miałaby pani żadnego przychodu, albo tylko taki, jaki mogłaby pani sama wygenerować. :)

    A w tym wszystkim chodzi o to, żebyśmy zaczęli inaczej myśleć, jako cały naród, wszyscy Polacy, po polsku, żebyśmy zaczęli wykazywać w sobie do innych empatię i wspólnie zaczęli walczyć z tym nieuczciwym systemem, który nam zainstalowano w Polsce, a które jest zupełnie niezgodny z polskością i polskim duchem i naszą polską cywilizacją. :)

    Pozdrawiam.
  • @Beatrycze 17:03:05
    Nie przewidziała Pani czwartej opcji - nie zatrudniam się u Pani.
  • @PawełzK 17:06:36
    Dlaczego Pan obraża innych?
  • @Karluum 12:40:44
    "Panowie - wy nie rozumiecie, że w firmach fundusz płac jest stały
    i pilnuje się tego by go nie przekraczać.
    Jeżeli tak się już dzieje, zaczynają się zwolenienia.
    I jak autor napisał, przy likwidacji umów zlecenie i na dzieło, wzrosną koszty i fundusz płac zostanie permanetnie przekroczony, to pracodawca zwolni ludzi po to by trzymać się w założonym budżecie."

    Tylko jakimś dziwnym trafem akurat w Polsce ten fundusz płac wszystkich firm jest najniższy w Europie (licząc w stosunku do PKB). Fundusz płac kreuje się taki, jaki jest konieczny do funkcjonowania firmy. Jak w tym roku będzie za mało, to w następnym zwiększą. Krzyczenie, że funduszu nie można przekroczyć to takie straszenie pracowników kadr - którzy potem będą mieli argumenty i motywację, żeby straszyć tych szeregowych;
    tak samo jak w niektórych firmach ciśnie się handlowców realizacją coraz to bardziej wyśróbowanych planów - gadanina bez żadnych podstaw, byle nastraszyć pracownika, żeby zap*******ł już nie dla pieniędzy a ze strachu. A ludzie się dają, bo czują się słabi. A są słabi, bo wszyscy ich w tym kraju okradają, poczynając od państwa, przez szefa a kończąc na bankach.

    Dopóki człowiek nie będzie podmiotem na rynku pracy, w urzędzie czy w szpitalu - taki stan rzeczy będzie trwał. Podmiotowość wobec państwa powinna się wyrażać również w tym, żeby obywatel płacąc podatki był świadomy ile i za co płaci, a nie łupiony na każdym kroku tak, że nawet nie wie ile traci... i woli nie odkrywać tych przerażających liczb :P
  • @PawełzK 17:06:36
    Nie ma żadnego wyboru niemiecki bauerze, z wolnego Miasta Gdańska, jaki masz wolny wybór w Polsce, gdzie wszędzie są nakazy, zakazy, akcyzy, przymusy, to najpierw trzeba znieść, aby pisać i nawoływać, że ktoś ma wolny wybór, a wy chcecie zaczynać od dupy strony, tak jak z pan z tym wolnym Miastem Gdańskiem, który niby stworzą spadkobiercy wolnych Gdańszczan za pieniądze z Warszawy albo z Berlina. :)))

    Ludzie przez całe swoje życie płacili na składki do ZUS-u, a pan by go teraz z dnia nadzień chciał zlikwidować?

    Niech nam Państwo w takim razie odda te pieniądze, którymi to państwo dysponowało w naszym imieniu prze dekady, robili to przez tyle lat pod przymusem i karami oraz grzywnami, nie trzeba sankcjonować umowy o dzieło, tylko trzeba ten cały system wywrócić do góry nogami, nie jestem wcale za ZUS-em ani za obowiązkowymi ubezpieczeniami, jednak żeby taki system stworzyć, trzeba najpierw stać się bogatym narodem, trzeba dać ludziom szansę na to, aby się wzbogacili, tak żeby było ich stać na ten dobrobyt, aby mieć wolny wybór.

    Wtedy dopiero można rolę państwa w tej dziedzinie wyeliminować albo zmniejszyć do koniecznego minimum, do tego momentu rola państwa powinna być najważniejsza, to państwo właśnie, nikt inny powinno stać na straży praworządności i bezpieczeństwa i sprawnego zarządzania naszymi pieniędzmi na ubezpieczeniach społecznych i zdrowotnych, przynajmniej do tego momentu, gdy ten niesprawny system będzie jeszcze funkcjonował. Na ten ten pisał pan Jacek Rossakiewicz, polecam jego prace na ten temat, w całej rozciągłości popieram jego myśl i zamierzenia w ekonomi, gospodarce i ubezpieczeniach oraz finansowaniu służby zdrowia oraz sektora bankowego oraz polityki monetarnej naszego Państwa!

    No ale co ja będę dyskutował z człowiekiem, który na swoim blogu kasuje wypowiedzi innych i stosuje cenzurę, następny wolnościowiec z karabinem w swojej dłoni i z siekierą włożoną za swój pasek.

    To kiedy drogi panie odłączy pan Gdańsk od matki Polski?!
  • @Paweł Tonderski 17:20:50
    Ja nie jestem chciwa. To system jest chory. Swoich pracowników chciałabym wynagradzać jak najlepiej. Płacę im tyle na ile mnie stać.

    Dla mnie wynagrodzeniem pracownika są wszystkie koszty z tym związane, a więc składki ZUS i zaliczka na podatek, które muszę odprowadzić. Pracownik widzi tylko to co dostanie na rękę.

    Jeśli na wynagrodzenie pracownika mogę przeznaczyć max 2000 zł to nie dlatego, że jestem chytra, ale dlatego, że nie pójdę kraść albo nie będę drukowała pieniędzy. A że z tych 2000 zł przy standardowej umowie o pracę prawie połowę zgarnia państwo to już nie moja wina.

    Wszystkim roszczeniowym lewakom wypowiadającym się tutaj proponuję, aby założyli własną działalność gospodarczą, rozkręcili interes od zera i na starcie zatrudnili kilku pracowników na umowę o pracę, wypłacając im na rękę średnią krajową. Życzę powodzenia w biznesie!
  • Beatrycze, 100% racji
    Dyskutanci, co widza w pracodawcach samo zło i pazerność maja przecież możliwość założenia własnej firmy i zatrudnienia pracowników wyłącznie na etatach, dajcie przykład jak prowadzić firmę. Koszty pracy w Polsce są absurdalne, a dlatego, bo decydują o nich ludzie, którzy w większości dnia uczciwie nie przepracowali, od zawsze w sejmie, uchwalają przepisy nie mając pojęcia o prowadzeniu firmy. Powinien być wymóg, że do polityki idą ludzie, którzy sprawdzili się w pracy zawodowej lub prowadzeniu biznesu nawet jednoosobowego, poprowadzić choć przez rok warzywniak albo kiosk z gazetami, jak nie doprowadzili do upadłości to niech startują do sejmu.
    Dlaczego umowa o dzieło nazywają niektórzy umową śmieciową, co to za kretynizm, jeśli się umawiam z artystą malarzem, że namaluje mi portret to mam założyć firmę i zatrudnić go na etacie ? gadają niektórzy jak potłuczeni, całkowicie oderwani od realiów. Przy umowie o dzieło na NFZ można dobrowolnie płacić, podobnie składki rentowe i emerytalne wolna wola.
  • @tabellarius 17:36:02
    Panie o jakich pan ograniczeniach pisze dotyczących funduszu płac, nie ma czegoś takiego w dzisiejszych czasach, nic takiego nie funkcjonuje i nie obowiązuje, no chyba, że ma pan na myśli kadrę zarządzającą wysokiego szczebla lub zarządy spółek?

    Kiedyś były takie ograniczenia w funduszu wynagrodzeń po przekroczeniu, których płacono kary, ale dzisiaj to już nie obowiązuje.

    Co to jest ten fundusz płac i jakoby jakieś ograniczenia w wynagrodzeniach, po przekroczeniu, których firma będzie musiała podwyższyć soje koszty?!

    Czy te ograniczenia dotyczą zwykłych szeregowych pracowników i średnią kadrę zarządzającą, kogo konkretnie, o jakich kwotach dyskutujemy, czego ten fundusz dotyczy?

    Przecież to nie ma wpływu na to, czy będą umowy o dzieło czy one nie będą już obowiązywały. :)
  • @finka 17:41:53
    Dobrowolnie można się ubezpieczyć i bez wykonywania jakiejkolwiek pracy i tym bardziej umowy o dzieło droga pani, jednak na takie ubezpieczenie trzeba mieć pieniądze. :) Jak ktoś jest bezrobotnym, to w jaki sposób się dobrowolnie ubezpieczy, to pani jest oderwana od rzeczywistości.
  • @PawełzK 17:48:26
    Dobrze że tutaj niemiecka piąta kolumno nie możesz mnie zbanować. :) Nikt cię do czytania moich komentarzy nie zmusza. :)
  • @PawełzK 17:48:26
    Wiesz, lewacki motłoch myśli, że jak ruszy na biznes i wybije prywaciarzy to na świecie będzie lepiej bez tych "wyzyskiwaczy". Tylko ciekawe kto im da pracę i zapewni środki finansowe do życia? Sektor publiczny, który jest niewydolny i utrzymuje się wyłącznie z podatków jak pasożyt, nie wchłonie przecież całego proletaryatu w wieku produkcyjnym. Nawet firmy państwowe tną zatrudnienie! Takie PKP na przykład jeszcze 10 lat zatrudniało ponad 300 tys. ludzi. Dziś Grupa PKP zatrudnia ok. 90 tys. ludzi.

    Recepta na spadek bezrobocia i wzrost wynagrodzeń to wolny rynek pracy, mniejsze haracze na ZUS i jak najmniej ingerencji władzy ludowej w prywatne firmy.
  • @PawełzK 18:01:19
    Tak, tak zawijaj te sreberka. :) Chcesz mieć wolny Gdańsk, to możesz wyjechać do wolnego Brunszwiku. :)

    Kto ci nadał ten herb, gdzie masz prawo do tego, aby się nim publicznie afiszować, uzurpatorze z wolnego Miasta Gdańska?

    Ta jasne, będzie wam Warszawa płaciła odszkodowania, najpierw zapłaćcie warszawiakom za to, że im zburzyliście ich miasto i oddacie im to co im ukradliście, to na początek, a potem to co wywieźliście z Krakowa, z Lwowa, z Wilna, z Poznania oraz z innych polskich miast i innych miejscowości, zapłaćcie Polakom za to ze przez cała wojnę harowali w waszych fabrykach i na waszej roli. No ale jak będzie wasz Tusek rządził dalej Polską, to wam odda i to jeszcze z nawiązką. :)
  • @Beatrycze 17:03:05
    Jako 20 latek wybrał bym trzecia opcję. Młody zdrowy wszystko ma w dupie. Nabierze doświadczenia i po max roku szuka innej pracy.

    Ja mam sporo więcej i już bez ubezpieczenia nie zgodził bym się pracować. Życie mnie nauczyło. Wolę skromniej ale z ubezpieczeniem. Inaczej by sprawa wyglądała gdyby ubezpieczenia były prywatne.
    Co do poprzedniego pani wpisu o lewakach. Żenada, po prostu żenada. W pani oczach każdy kto chce być ubezpieczony to lewak. To skrajnie nieuczciwe.
  • @PawełzK 18:01:19
    To masoneria na portalach i przeróżnych blogach najczęściej afiszuje się "swoimi" herbami, nadanymi przez władze rozbiorowe. :)

    Ewentualnie nowobogaccy lub zwykłe pyszałki, ktoś kto posiada swój herb nie afiszuje się nim pod każdą budką z piwem, aby nie narazić go na ujmę a samego siebie na to, aby nie być oskarżonym przesz kogoś o uzurpację.

    No ale taki wielki szlachcic i biznesmen powinien o tym wiedzieć i nie bolszewik, a może nawet arystokrata baron, czy hrabia, a może Freiherr? Ale w pana przypadku przecież może być zupełnie inaczej. :)
  • @Beatrycze 17:36:52
    "Wszystkim roszczeniowym lewakom wypowiadającym się tutaj proponuję, aby założyli własną działalność gospodarczą, rozkręcili interes od zera i na starcie zatrudnili kilku pracowników na umowę o pracę, wypłacając im na rękę średnią krajową. Życzę powodzenia w biznesie!"

    Znów o lewakach. Niech pani wyobrazi sobie, że nie każdy może być właścicielem.
    Pisze pani o kosztach nic o zyskach które przynosi pracownik, tak jak by one nie były ważne. Przecież dla nich zatrudnia pani pracowników. No chyba że jest pani samarytanką, a to przepraszam:)
  • @PawełzK 18:28:47
    Sam niemiecki chamie użyłeś wobec mnie sformułowania "waszych" i masońskich i to jako pierwszy, nazwałeś mnie tak, nie znając mnie i napisałeś tak o mnie bez żadnego poważnego powodu, które ci nie dałem.

    Nie ucz mnie kultury i dobrego zachowania z łaski swojej. Kiedy i kto ci nadał prawa do noszenia tego herbu, jeżeli wiesz kto, to napisz, takie sprawy to żadna tajemnica, tym bardziej gdy swój herb rodowy wystawia się na publiczny widok, tym bardziej, gdy ktoś się o to ciebie zapyta.

    Albo chowaj ten herb, mając na względzie swoich szlachetnych przodków ich pamięć i honor i nie narażaj się na kompromitację, nazywając innych bolszewikami i chamami, nie wiedząc z kim masz okazję podyskutować.
  • @PawełzK 18:48:34
    Nazywając innych chamami i bolszewikami, swoiste pojmowanie szlachectwa i honoru, o które jakoby zabiega taki szlachcic, którym się pan sam nazwał.

    Pan ze mnie drwi, żartuje, czy o drogę pyta?

    Się teraz tej szlachty namnożyło jak psów, na każdym portalu i blogu sami herbowi, tylko jak takiemu zadajesz proste pytanie o ich prawa do tego herbu, którym się obnoszą, to cię zaczynają obrażać.
  • Dlaczego wreszcie nie zlikwidować polskiego bzzzzznessssu
    jego efektywność jest prawie zerowa,
    płacą ludziom grosze i jeszcze narzekają na koszty pracy,

    a niech spróbują zatrudnić Niemców na ich stawkach,
    nawet gdyby zwolnić takie zatrudnienie z podatków i zusu

    bankructwo w trzy miga.
  • @Bibrus 11:31:15
    przecież autor to właśnie cwaniaczek
  • @Liviel 12:04:43
    Pan autor nie jest lekkoduchem, jest agentem oligarchii robiącej krocie na tych umowach,

    przecież oni też muszą mieć swoich rzeczników i politruków
  • @PawełzK 18:48:34
    Dziwne jest tylko to, że największy odsetek w regularnej masonerii, tak jak i w rycie szkockim stanowiła szlachta lub ludzie wywodzący się z arystokracji lub z duchowieństwa. :) Pan może beatrycze poopowiadać te bajki, może panu uwierzy panie z wolnego Miasta Gdańska mój imienniku. :)

    To nic obraźliwe, mam na myśli moje pytania, pan swój honor i dumę oraz pojmowanie tych pojęć wynosi do absurdu.

    Jedno z praw szlacheckich w dzisiejszym świecie mówi o tym, żeby na pytanie o prawa do noszenia herbu każdy szlachcic powinien na takie zapytanie być gotowym na nie odpowiedzieć, tym bardziej gdy w dzisiejszych czasach obyczaje szlacheckie i ta tradycja jest już między ludźmi nieznana, a herbowych jest naprawdę bardzo mało, przynajmniej tutaj w Polsce, z wiadomych powodów, o których jak się domyślam zdaje sobie pan chyba sprawę. :)

    jak tak można obrażać ludzi i uch wyzywać od chamów i bolszewików, przy dyskusji o umowie o dziele, tak jakby właścicielami firm byli tylko herbowi i arystokracja?

    Herbowy i szlachcic powinien bronic swój lud, zwykłych ludzi, powinien nieść im pomoc i służyć im pomocą, a nie powinien się ponad nimi wywyższać i każdego z tego powodu obrażać i wyzywać...

    No ale takie czasy i taka teraz szlachta, która nie wie nawet skąd ma to nadanie i od kogo, a waści bogaty macie ten herb, jakiś rycerski, a tu proszę do czeladzi się dobieracie, kolego i dziewki stojące po kostkach w gnoju chcecie bałamucić? :)

    Czy to przystoi szlachcicowi nawet niemieckiemu? Drogi panie Pawle mój imienniku, odpuść z serca to piszę, niech tam ci będzie może i do waszeci, czy nie waszeci... :)
  • Autor to wielki przyjaciel obecnego ustroju
    czyli niszczenia państwa przez oligarchie.
    Cały wywód wali się gdy bajeczki o tym, że emerytury z ZUS nie dożyjemy okażą się tym czym są, czyli w wieku sześćdziesięciu kilku lat, już nieco schorowani stracimy pracę, a tu okaże się, że żadna emerytura nam się nie należy, a inni którzy uczciwie i odpowiedzialnie płacili tyle ile wpłacili dostają to co im się należy z powrotem.
    Wtedy pozostaje opieka nędza i żebry w opiece społecznej (czyli życie na koszt uczciwych i odpowiedzialnych pracowników i pracokupców) -a to jak wiadomo najlepszy sposób na zniewolenie ludzi i zamienienie ich w bydlęta przez używając terminologii autora "prawaków"
  • @Skanderbeg 13:30:43
    a czemu płacisz za mieszkanie aż 1000zł ? Pałac jaki, czy co ?


    A może to kamienicznik winny ?
  • @Beatrycze 16:23:55
    to wytłumacz mi, dlaczego ci twoi umówieni na dzieło nie prowadzą własnej działalności ?
  • @PawełzK 19:28:44
    kilka milionów Polaków nie daje się wyzyskiwać chciwym pracodawcom i siedzi sobie spokojnie na bezrobociu
  • @Beatrycze 17:03:05
    i tu właśnie dokładnie Pani wyjaśniła mechanizm wyzysku,

    jakby Pani napisała tak:
    - na umowie o pracę dostaniesz 12500 zł na rękę
    - na umowie zlecenie dostaniesz 12360 na rękę ,
    - na umowie o dzieło dostaniesz 17120 zł na rękę

    to co wybrałby pracownik, który płaci 1000zł za mieszkanie? a więc nie może się zgodzić na te 1250
  • @PawełzK 19:28:44
    A ja sądziłam, że noblesse oblige. Zmieniam forum na bardziej gminne. Pozdrawiam
  • Bełkot albo dywagacje ślepego o świetle
    3000 zł brutto, zaś sam pracownik przy takiej formie zatrudnienia otrzyma 2715 złotych "do ręki.

    Czyli ten biedny frajer jest do tyłu o te (215 zł X 11 miesięcy daje razem 1465 zł odejmując je od przykładowej pensji na umowę o pracę daje nam ) 1035zł z racji płatnego urlopu


    Doliczając prawo do płatnego chorobowego ze strony firmy -kolejny miesiąc mamy kolejną stratę.

    Ergo. śmietanka z tych umów pozostaje po stronie pracodawcy, a frajerzy faktycznie zarabiają mniej. Ale mniejsza o bydło robocze. anie martwi tych sprinterów malejąca rola ich jako konsumenta?

    A ja widzę sk.. biznesmanów rezygnujących z dochodów z racji likwidacji umów śmieciowych? Taki pójdzie na etat? Będzie zgrzytał zębami ale płacił pełne umowy o pracę . Jeśli nie będzie miał wyjścia.

    A nasze elity skundliły się ,jeszcze naście lat temu pracownik na zlecenie zarabiał przeciętnie ok 30-60% więcej od kolegi na etacie.
    Pracujący na czarno zarabiali dwukrotnie więcej
  • @PawełzK 19:28:44
    Samemu nie obrażać, a nie będzie się samemu obrażonym, tym bardziej, gdy nie wie się, z kim się dyskutuje. :)

    Proszę zważać na swoje słowa, nie wyzywać innych od chamów i bolszewików, bardzo proszę, a na proste pytania z łaski swojej trzeba odpowiedzieć mając na względzie swój rodowy herb i swoich szlachetnych przodków, ten herb który się obnosi i wystawia do odstrzału. Jeszcze raz panu napiszę, nie sprawia mi przyjemności tego typu dyskusja, jednak sam mnie pan do tego sprowokował.

    Pozdrawiam, a o wolnym Mieście Gdańsku, to sobie może pan tylko pomarzyć, dopóki żyje chociażby jeden żywy Polak w Polsce. :)
  • @bizz 12:04:38 Bajkopisarz?
    Czyżby doliczono im ekwiwalent za urlop w wysokości 1/11 wypłaty
    Nie..... to zrozumieli umowa zlecenie albo wypier..j
  • @Skanderbeg 12:29:03
    teoretyk jak tow. Trocki czy Lenin
  • dziennikarz śledczy
    Początkowo myślałem, że to prowokacja intelektualna, ale przeczytałem materiał, i wychodzi na to, że to wszystko na poważnie. Kilka uwag z mojej strony. Umowy śmieciowe rozwinęły się w sferze produkcji i usług, ale nie w organach władzy i administracji państwowej. Widziałeś kiedyś prokuratora zatrudnionego na umowie cywilnej ? Posła lub senatora ? Dyrektora departamentu w ministerstwie ? Jak już wszyscy wytwórcy (wartości materialnych i usług) przejdą na zlecenia, to w trybie przyspieszonym znajdziemy się w ustroju mandaryńskim. Ciekawe, czy dziennikarz śledczy, Leszek Szymowski chciałby się tam znaleźć na stałe ?
    W ogóle, to fajnie pracować na umowie cywilnej, jak się zarabia krotność średniej krajowej (i więcej- z naciskiem na to "więcej"). Chętnie pracują tak prezesi spółek z udziałem skarbu państwa, bo czy się jest na delegacji czy na chorobie, nikt prezesa nie zwolni. Ale już pracownik podporządkowany tak lekko nie ma. Bo ani tu nie ma wynagrodzenia za czas urlopu ani wynagrodzenia za czas choroby. Zresztą urlopu też nie ma, a choroba stanowi naruszenie warunków umowy.
  • @PawełzK 19:40:18
    To swoich poddanych szlachcic mógł traktować jak psy i zwykłe bydło, to kto by stawał na murach i w podgrodziu, kto by nosił za waszecią miecz i zajmował się imć szlacheckimi końmi? A kto by nosił za waszecią tarczę?

    Przecież to właśnie szlachta uczyła swoich poddanych szyć, prać, siać, pisać pisma, hodować, pielić, uprawiać i czytać, a potem i dawała skrawek ziemi, bo przecież ich poddani to byli Polacy, drogi panie to i to trzeba szlachciurze tłumaczyć?

    Te dziewki stojące po kostkach w gnoju, to te co nazywają innych Polaków bolszewikami i hołotą, czy jakoś tak, tylko dlatego, że same są biznesmenkami i dają swoim rodakom pracę, a przecież dzięki nim zdobywają swój majątek i mogą żyć w luksusie, ale nie potrafią tego docenić...
  • no pseudoprawicowi ynteligenci
    policzcie sobie

    W skali kraju wszyscy pracujący dostają te przykładowe 1000 zł a ich "dobroczyńcy" dopłacają te w sumie ok 80 % na rozmaite "haracze" na obowiązkowe umowy o pracę. czyli koszty 1800 na łeb. Państwo w sumie dostaje z tego tytułu X forsy

    Później lud zarządza podwyżkę pensji o 100%

    Czyli mamy 2000 zł na łeb a koszty można zredukować o połowę do ciągle tych samych 800 zł na głowę. Przy założeniu że kompetentny rząd kontentuje się ciągle X pieniędzy.

    A zadawala się bo dwukrotnie rośnie mu Vat od produktów.
    Pracodawcom jako producentom rosną zyski bo popyt na towary wzrósł dwukrotnie nawet przy założeniu stałych cen musi zatrudnić nowych roboli dla zaspokojenia popytu

    A i PKB skoczy o te 5-10 % więcej
  • @naopak 12:58:52
    Etatyzm umowa o pracę to nie wymysł socjalizmu
  • @Leszek Szymowski
    Jesteś kolejnym zajadłym, nieludzkim, reprezentującym interesy zagranicy, finansjery, magnaterii oligarchów... liberałem w tym chorym kraju? Tak? To gratuluję dobrego samopoczucia, należysz do tej szczęśliwej mniejszości, na dodatek masz bujną wyobraźnię w różnych np smoleńskich sprawach. Niestety te umowy nie są dobrowolne, nie wykreował ich wolny rynek, bo go nie ma zresztą. Zatem wspieranie niewolnictwa? Fajnie. Przejmowanie się losem większości bydła... to przecież obciach, prawda? Selekcja naturalna jak w dżungli, 99% istot musi zginąć, przeżyje 1% głównie drapieżników i... padlinożerców.

    Tylko jak się to ma do deklaracji z tekstu

    http://szymowski.nowyekran.pl/post/61232,o-polske-bogiem-silna

    Pluszak ma 100% rację, bo zdaje się cudowny, zatroskany losem Polaków (Pan Opara itd) NE zatrudnił Go właśnie na PASKUDNĄ umową śmieciową, bo na jaką inną? Taki jest powszechny zwyczaj, ale czy tak jest wszędzie w cywilizowanym świecie?
  • @Andrzejek 14:43:16
    Naiwniaku, albo kłamco pokaż mi ubezpieczenie prywatne w cenie skadki odprowadzanej na ubezpieczenie do ZUS-u. W takim zakresie polisy jak ZUS nawet z tą ułomna opieka dentystyczną

    Diagnoza teoretyczny bełkot
  • @mil 15:29:49
    Narzekania typu nie wierzę w Boga bo wczoraj stłukłem kolano. Żałosne
  • @Beatrycze 16:23:55
    Prawicowiec płaci pracownikom tyle że mogą się z pensji utrzymać i odłożyć pewną sumkę.

    Bolszewik wykorzystuje ludzi płacą ci grosze.
    Zatem na forum są socjaliści i prawicowcy broniący umów o pracę -wiąże obie strony fachowiec z dnia na dzień nie porzuci pracy dla lepszej oferty i nie stworzy konkurencji dla firmy pracodawcy

    i bolszewicy dla zysków i frajerzy z przekonania i wrodzonej głupoty
  • @gnago 20:29:59
    Może i naiwny. ZUS może być konkurentem na wolnym rynku ubezpieczeń i kontrować wszystkie zapędy nieuczciwych ubezpieczycieli. A jeśli okaże się, że składka zdrowotna jest niewystarczająca to ja urealni. Dziś też nie można stale dopłacać (jeśli jest nierealna) bo wcześniej czy później to pierdyknie.
  • @Paweł Tonderski 16:45:55
    Spokojnie jeszcze jej podziękują . Zatańczy na wietrze
  • @All
    Jestem zatrudniony na umowie tzw śmieciowej i mam tak z własnej i nieprzymuszonej woli. Kiedy rozmawiałem z moim pracodawcą on przedstawił mi kwotę brutto i zapytał, jaka umowa mnie interesuje. Wybrałem śmieciówkę i jestem z tego powodu zadowolony.

    Zanim mi ktoś odpowie, prosiłbym o wcześniejsze uważne przeczytanie mojej wypowiedzi i zastanowienie się nad nią. Pragnę także podkreślić, że koncentruję się na ciągu przyczynowo skutkowym raczej niż na etyce postepowania pracodawców/pracowników, więc jeżeli będę pisał, że pracodawca będzie w jakimś sensie wykorzystywał pracownika, to nie znaczy, że to pochwalam, ale raczej wskazuję na prawdopodobny skutek wprowadzanej zmiany.

    ad Oskarżenia P. Tonderskiego, że chcemy coś zmieniać z umowami, zamiast zmieniać inne elementy systemu. Chciałem zauważyć, że my właśnie akurat tych umów nie chcemy zmieniać, a to ludzie pokroju pana Tonderskiego takiej zmiany chcą, więc obalam argument "zabieracie się za zmiany z niewłaściwej strony".

    ad Wymuszanie na pracownikach umów śmieciowych
    Podobnych mi (ludzi zadowolonych, że nie pracują na etacie) jest w Polsce bardzo wielu, tak więc nie mówmy o tym, że to jest zawsze narzucanie czegoś pracownikowi przez pracodawcę. Można by się ewentualnie zastanawiać, czy z takim problemem nie boryka się większość - ja nie znam liczb, ale podejrzewam, że nikt z rozmawiających tutaj też ich nie zna, więc proszę bardzo o nie pisanie takich rzeczy.
    Innymi słowy, są ludzie pracujący na takich umowach świadomie i z tego faktu będący zadowolonymi, tak więc zakaz zawierania tego typu umów jest ograniczaniem ich wolności oraz czynem noszącym znamiona kradzieży zuchwałej (państwo wydrze mi pod przymusem kolejną porcję pieniędzy).

    ad Bezrobocie - zapewne autor przesadza z liczbą 3mln, ale nie należy się łudzić, że po zlikwidowaniu tzw śmieciówek bezrobocie nie wzrośnie. Pracodawców możemy podzielić na dwie grupy: ci, którzy mogą sobie pozwolić na podwyższenie płacy pracownikom oraz ci, którzy sobie na to nie mogą pozwolić. Ci drudzy będą zmuszeni zwolnić swoich pracowników, ponieważ nie będzie ich dłużej stać na ich zatrudnienie. Ile takich pracodawców jest? Nie wiadomo, natomiast należy podejrzewać, że wcale mała liczba to nie jest, bo na dobrą sprawę mówimy o niemal podwojeniu kosztów dla pracodawcy.
    Prosty przykład, jeżeli pracodawca zarabia na pracowniku 500 zł, a temu pracownikowi płaci 1000, to podwyżka o 500 sprawi, że zatrunienie tego pracownika stanie się kompletnie nieopłacalne, a co za tym idzie, zostanie on zwolniony. Nie bardzo widzę, jak można tego nie rozumieć.

    ad Pogorszenie warunków pracy
    Owszem, należy oczekiwać pogorszenia warunków pracy. Pracodawca, który będzie zmuszony zapłacić więcej swojemu pracownikowi, będzie też od tego pracownika więcej oczekiwał. Nawet jeżeli nie zwolni pracownika, to i tak będzie próbował odrobić sobie na nim część strat, co spowoduje zwiększanie ilości godzin pracy (oficjalnie lub nie), zwiększanie ilości zadań do wykonania w tym samym czasie itp. Nie mówię, że to dobre, ale nie należy się oszukiwać, że coś takiego nie nastąpi.

    ad Szara strefa
    Alternatywą dla zmniejszania zatrudnienia i zwiększania wymagań jest przejście w szarą strefę. W tej sytuacji pracownik nie ma żadnej ochrony ze strony prawa, więc z jego punktu widzenia nie jest to sytuacja korzystna. Korzystniej byłoby, gdyby na takich samych warunkach pracownik mógł pracować oficjalnie, na podstawie umowy, wtedy mógłby ewentualne zaległe wypłaty dochodzić na drodze sądowej. A tak guzik. Należy jednak zauważyć, że bardzo wielu ludzi się na taką formę zatrudnienia decyduje, więc wygląda na to, że sama ochrona prawna jest mniej dla pracownika korzystna, niż mniejsza pensja bądź niemożność znalezienia pracy w ogóle - w przeciwnym wypadku by tej pracy nie podjął.
    Szacuje się, że około 30% PKB jest wytwarzane w szarej strefie. Ludzie ci płacą podatki (głównie pośrednie, jak VAT, akcyza, podatki w płacach usługodawców itp), jednak od państwa nie dostają absolutnie nic w zamian.
    Szara strefa jest oczywiście korzystna dla pracodawców pod względem finansowym. Uczciwi nie muszą płacić złodziejskich podatków, nieuczciwi dodatkowo mogą oszukiwać pracowników (co jest oczywiście działaniem korzystnym tylko na krótką metę, bo w końcu nikt dla niego nie będzie pracował). Ponadto działalność w szarej strefie jest możliwa tylko dla przedsiębiorców w skali mikro i nie pozwala ona im rozwinąć skrzydeł i zawierać większych umów i realizować większych zleceń.
    Stąd płyną następujące wnioski - istnienie szarej strefy nie jest na dłuższą metę korzystne dla społeczeństwa, natomiast walka z nią nie powinna odbywać się na zasadzie zwiększania kontroli i kar (a więc przemocy), lecz raczej na stwarzaniu warunków, aby praca poza nią była opłacalna (a więc sposób naturalny). Te warunki to obniżanie kosztów pracy i upraszczanie i likwidowanie regulacji.

    ad Państwowa emerytura
    Niestety osoby, które łudzą się, że coś z tej piramidy finansowej kiedyś dla siebie wyciągną oszukują sami siebie. Ten system jest chory i należy go jak najszybciej (najlepiej natychmiast) zlikwidować. Kluczowe jest, żeby nie powiększać już jego i tak gigantycznych zobowiązań wobec tych, którzy wpłacili tam jakieś pieniądze (w tym obecnych emerytów). Ważną (ale jednak drugorzędną) sprawą jest sposób przyszłego sfinansowania tychże właśnie zobowiązań. Dla mnie nie jest to duży problem (jakbym tę kasę stracił), bo ja jestem jeszcze młody i dużo w ten ZUS nie napchałem, niemniej jednak mam dwoje rodziów, którzy do wieku emerytalnego zbliżają się wielkimi krokami i patrzenie, jak całe życie byli okradani z tych pieniędzy tylko po to, żeby teraz znaleźć się na lodzie budzi moją wściekłość.
    Przypomnę, że zobowiązania ZUS to jest jakieś 2,5bln złotych, roczny budżet ZUS to jest 180mld, z budżetu centralnego do ZUS rocznie dopłaca się koło 20mld (i liczba ta rośnie błyskawicznie), a emerytury uprzywilejowane to jakieś 25-35mld rocznie.

    ad Ubezpieczenia zdrowotne
    Twierdzenie, że państwowe ubezpieczenie zdrowotne ratuje ludzi przed śmiercią i kalectwem jest conajmniej naiwne. Poziom podstawowej składki w prywatnych ubezpieczalniach zdrowotnych już dziś jest porównywalny z obowiązkową skłądką na NFZ, natomiast poziom obsługi jest nieporównywalny. Po uwolnieniu zawodu lekarza, zniesienia monopolistycznych przywilejów nadawanych przez państwo firmom farmaceutycznym oraz firmom produkującym sprzęt medyczny, a także po likwidacji przymusowej składki na ubezpieczenie zdrowotne, nastąpi szybka obniżka ceny takich usług połączona z podwyższeniem ogólnego standardu obsługi. Oczywiście w podstawowym pakiecie ubezpieczeniowym (prywatnym) nie będziemy mieli zapewnionych zabiegów na wypadek pewnych rzadkich i kosztownych chorób, co teoretycznie w przypadku ubezpieczenia państwowego nie jest problemem. Oczywiście pozostaje otwarte pytanie o realizm oczekiwania, że jak będziemy potrzebować specjalisty, to w NFZ taką pomoc uzyskamy. Raczej trafimy na koniec bardzo długiej kolejki, więc w praktyce takiego świadczenia raczej nie otrzymamy (ostanio koleżanka w pracy mówiła, że na pewien zabieg jej 70letnia mama miała czekać 7lat - aż mi się samemu nie chce w to wierzyć). Kolejną wadą takiego rozwiązania jest to, że każdy płaci składkę uzależnioną od swoich dochodów, a nie od tego, w jakim stopniu z tej opieki korzysta. Z jednej strony dla ubogich jest taniej, bo zrzucają się także bogaci (chociaż zapewne raczej klasa średnia, bo bogaci wiedzą, jak się podatki omija), z drugiej strony muszą ponosić koszty leczenia alkoholików, narkomanów, grubasów itp. Nie wydaje mi sie, żeby rachunek ekonomiczny dla ubogich był tutaj jednoznaczny. Ale pewnie to jest kwestia dyskusyjna, więc nie warto się o to kłócić.
    Ponadto w nagłych, ciężki i niespodziewanych wypadkach jest jeszcze pomoc charytatywna - może ona zdziałac zdecydowanie więcej, gdy ogół ludności jest bogatszy a usługi i towary są tańsze (patrz wolny rynek).

    ad Agencje pośrednictwa pracy
    O ile orientuję się w temacie, to agencja taka (przykładowo) bierze za pracownika około 21zł, a sama oferuje mu 7zł, zabierając dla siebie 14zł. To budzi powszechne oburzenie, na szczęście głównie wśród ludzi, którzy się nad tym ewenementem nie zastanawiają. Być może nie do końca jest oczywiste, co jest w tej sytuacji dziwnego. Otóż zdziwienie powinien budzić fakt, że pracodawca jest skłonny zapłacić 21zł za pracownika, który jest dla niego wart złotych 7. Oczywiste jest, że w tej sytuacji pracodawcy bardziej opłaca się zapłacić za pracownika powiedzmy 14zł (bezpośrednio, a więc cała kasa idzie do pracownika) i dostać pracownika wartego te 14, niż 21zł (pośrednio, a z tego tylko 7 o pracownika) otrzymując pracownika wartego 7zł. Widocznie agencje pracy tymczasowej dostarczają pracodawcom dodatkowej usługi, za którą pracodawcy opłaca się zapłacić dodatkowe 14zł. Tą dodatkową usługą jest usługa elastyczności - agencja bierze na siebie ryzyko związane z zatrudnieniem osoby, rekrutacją, ale także z niemożliwością zwolnienia pracownika, kiedy już nie jest potrzebny.
    Stąd wniosek płynie prosty - uproszczenie sposobu zatrudniania odbierze agencjom pośrednictwa pracy rację bytu, poprawiając jednocześnie FAKTYCZNĄ sytuację pracownika oraz zmniejszając koszty pracodawcy. A że w teorii pracownicy będą gorzej chronieni? No cóż, ważny jest jednak stan faktyczny. Ten stan faktyczny może poprawić tylko wolny rynek (patrz dalej) albo państwo policyjne (przynajmniej na początku, bo potem zapadnie się finansowo pod własnym ciężarem).

    ad Małe firmy kontra korporacje
    Małe firmy, wbrew powszechnemu postrzeganiu, mogą z powodzeniem konkurować z gigantami. Forma zarządzania korporacją oraz jej wielkość sprawiają, że firma taka jest niewydolna finansowo. W pewnym momencie zaczyna przypominać państwo socjalistyczne, które jak powszechnie wiadomo, nie jest w stanie prowadzić racjonalnego rachunku ekonomicznego i dlatego skazane jest na nieefektywność. Wielkie korporacje mają rację bytu tylko i wyłącznie tam, gdzie państwo wyciąga do nich pomocną dłoń w formie:
    1. wysokich podatków - korporację stać jest na dobrych prawników, żeby tych podatków unikać, a wysokie podatki koszą małą konkurencję, którą na takich prawników nie stać
    2. regulacji - jak wyżej, ponadto zawsze można ewentualnej kontroli wręczyć to i owo, żeby dała nam spokój
    3. duży sektor publiczny - korporacje w dużym stopniu opierają się na kontraktach rządowych, które można wygrać dzięki korupcji lub dzięki stosowaniu początkowych cen dumpingowych a potem walkę o zmianę warunków - czasem się opłaca, czasem nie. Mały tego nie zrobi, mały się nie przebije. Jest to też forma transferu pieniędzy z kieszeniu podatników do kieszeni korporacji.
    4. ulgi podatkowe aby zachęcić obcy kapitał - mały i swój tego nie dostanie

    Korporacje charakteryzują się tym, że ich właściciele nie są osobami, które faktycznie daną firmą kierują. Prezes jest rozliczany za zmianę wartości udziałów, a ta nie musi mieć wiele wspólnego z długofalową pozycją firmy na rynku. Najczęściej działania prowadzące do szybkiego wzrostu powodują zapaść finansową firmy w dłuższym okresie (patrz Boeing, IBM itp). Właściciel jest natomiast zainteresowany długofalową kondycją przedsiębiorstwa. Ponadto korporacje są bardzo mało elastyczne i nie nadążają za dynamicznie zmieniającym się rynkiem. Zmiana branży dla korporacji jest niemal niemożliwa, natomiast małe firmy radzą sobie tutaj często bardzo dobrze. Korporacje posiadają też gigantyczne ilości wewnętrznej administracji, biurokracji oraz bezosobowych procesów najczęściej odpornych na reczywistość i realizujących raczej pewien jej wypaczony obraz). W korporacji trudno jest też wskazać winnego ewentualnego niepowodzenia, co powoduje, że z korporacji wypychani są ludzie zdolni, ale nie cwani, a zostają przeciętniacy, ale dobrze zorientowani w wewnętrznej polityce. Ponadto korporacje trwonią gigantyczne pieniądze na wchodzenie w bezsensowne inwestycje oraz próby kreowania rynków (co przeważnie kończy się niepowodzeniem). Korporacje na wolnym rynku moga działać, ponieważ mają swoje zalety (stosunkowa łatwość gromadzenia kapitału od udziałowców, możliwość korzystania z efektu skali, marka), jednak mają też potężne wady i dlatego nie zostaną one nigdy monopolistami (nie na wolnym rynku), a raczej będą tylko jednym z elementów takiego rynku.

    ad Wyzysk pracownika oraz możliwość zatrudniania w nieskończoność po malejących kosztach
    W skrócie jest to pogląd fałszywy. Konkretnie, pracodawca w płaceniu pensji jest ograniczony dwoma liczbami:
    a) wartością pracy (w złotówkach) danego pracownika - ograniczenie góne
    b) płacą minimum za którą pracownika do danej pracy na danym terenie da się znaleźć
    Realna płaca zawsze będzie się zawierała pomiędzy tymi dwiema liczbami. Nie można płacić pracownikowi więcej niż jest wart dla firmy, bo firma zbankrutuje. Nie można płacić pracownikowi za mało, bo inaczej nie zdecyduje się on u nas pracować, ewentualnie będziemy ponosić wysokie ryzyko możliwości odejścia tego pracownika w każdej chwili a także będziemy tracić na mniejszej wydajności źle motywowanego pracownika. Dopiero jak zrozumiemy tę prostą zależność, będziemy mogli skutecznie ocenić, jakie działania należy podjąć, aby zapewnić godny byt pracownikom oraz płacę adekwatną do wartości ich pracy. Rozwiązaniem tym jest dostarczenie pracownikom jak najszerszej alternatywy, żeby w każdej chwili pracownik mógł odejść od szefa psychopaty, szefa zlodzieja, szefa wyzyskiwacza, do innego pracodawcy, który takich cech nie posiada. Aby było to możliwe należy inwestować w powszechną przedsiębiorczość, a to oznacza drastyczne obniżenie kosztów pracy i upraszczanie/likwidowanie regulacji. Tylko wysoki popyt na pracę, a więc niskie bezrobocie, przekłada się na powszechną faktyczną poprawę bytu pracowników (ale i pracodawców, przy czym z innych powodów). Jeżeli pracodawca nie może znaleźć nikogo do pracy na danych warunkach, to musi zaproponować warunki lepsze, najczęściej lepsze niż konkurencja. I w tej sytuacji szef nie musi być dobrym Samarytanem, on musi tak postępować, inaczej nie utrzyma się na rynku. To nie jest kwestia jego dobrej woli, to jest kwestia naturalnych praw ekonomii i cech wolnego rynku.

    Podsumowując, należy likwidować bariery, obniżać podatki i pozwalac ludziom samym decydować, w jaki sposób chcą brać udział w tworzeniu rynku, a to spowoduje wzrost ilości przedsiębiorstw, spadek bezrobocia, obniżenie cen usług i towarów w połączeniu z poprawą ich jakości oraz zwiększenie efektywności lokowanego kapitału.
    Byłbym zapomniał, kluczowym jest jeszcze rozbicie kartelu bankowego prywatno-państwowego opartego na systemie rezerwy częściowej i banku centralnym połączonym z monopolem państwa na pieniądz!
  • @Beatrycze 17:03:05
    Odchodzę. Jeśli mówi prawdę to:
    a) nie potrafi kierować firmą
    b) nie ma płynności finansowej
    c) na krawędzi upadku


    Jestem robolem ale znam się na swoim fachu i branży

    Kwota jaką mój boss dostaje za samą robociznę to minimum dwu krotność wynagrodzenia załogi. Inaczej nie podpisuje umowy
    jako nieopłacalnej
  • @finka 17:41:53
    Koszty pracy w Polsce są absurdalne, a dlatego, bo decydują o nich ludzie, którzy w większości dnia uczciwie nie przepracowali

    Koszty pracy w POlsce są niemal najniższe w UE, stąd wniosek elity gospodarcze to banda kretynów i kłamców
  • @Beatrycze 18:07:49
    Takie PKP na przykład jeszcze 10 lat zatrudniało ponad 300 tys. ludzi. Dziś Grupa PKP zatrudnia ok. 90 tys. ludzi.

    A jej wyniki spadły kilkunastokrotnie , jakość usług tak samo
  • @Andrzejek 18:34:01
    ustaliliśmy kto jest lewakiem a kto bolszewikiem
    Prawicowiec płaci swym ludziom tyle aby się utrzymali i odłożyli . Pani sama przyznała że płaci pani ochłapy zatem jest pani bolszewikiem co to łagry zakłada bez krat
  • @gnago 20:53:33
    Ta pani pieprzy od rzeczy. Wykorzystywanie ludzi usprawiedliwia poglądami prawicowymi a każdy kto myśli inaczej to lewak:):)
  • @Prof.oszołom 12:58:40
    Twój komentarz to jest bełkot, bo zakładasz, że każdy pracodawca to "wyzyskiwacz" a pracobiorcy to lesery, lebry i nieuki skazani na łaskę i nie łaskę właściciela. A tak nie jest bo to jest relacja...
  • @zbyszanna 20:42:33
    jak jest bezrobocie, to można znaleźć pracownika za miskę zupy,

    jak jest bezrobocie po socjalizmie, gdzie ludzie jeszcze co nieco mają, to można znaleźć pracowników za pensję ujemną mamiąc ich odroczonym wynagrodzeniem

    a więc nie jest prawdą, że istnieje jakaś minimalna płaca o wartości dodatniej.

    Wyzysk nie zna ograniczeń.
  • @gnago 20:38:32
    Pełna zgoda! I dlatego ze względu na absurdalnie wysokie koszty (opodatkowanie) pracy bliżej Polsce do bolszewizmu niż kapitalizmu.

    Polecam mój artykuł "Własna firma czy etat?"
    http://beatrycze.nowyekran.pl/post/54770,wlasna-firma-czy-etat

    Proszę poczytać, przemyśleć, zastanowić się nad sobą. Każdy z was może zostać przedsiębiorcą i pracodawcą. Zachęcam do brania swoich spraw w swoje ręce.
  • @Łażący Łazarz 21:48:35
    O tym staram się pisać w swoich komentarzach pod tym felietonem, ale trafia to i tak w próżnię. :)
  • @utor :)
    "[...] Zatrudniony na "umowę śmieciową" może też dłużej cieszyć się urlopem. Ot, po prostu dogada się z pracodawcą, że w miesiącu, kiedy pracy jest mniej, zostanie dłużej ze swoją rodziną, a pracodawca zapłaci mu mniej. Pracodawca więc oszczędza (a zaoszczędzone pieniądze może wydać na zatrudnienie innej osoby), a pracownik wypoczywa. I po powrocie z przedłużonego urlopu z większym zapałem zabiera się do pracy.".

    DEMAGOGIA... Sam idź na przedłużony urlop i nabieraj zapału do pracy,
    a wolny czas wykorzystaj na odrobinę ogłady i kultury :)
    Pobądź trochę obibokiem!
    Ja nie po to byłem WARCHOŁEM...
    Byś się wymądrzał - "Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @interesariusz z PL 19:13:42
    Jak autor pracuje na takiej umowie to jest cwaniaczek, a jak ktoś inny to ofiara? A gdzie tu logika?
    Jakby nie było tyle ograniczeń i można było działać na własną rękę to nie było by takiego bezrobocia. Ale lewe umysły myślą, że bogatym to się człowiek rodzi. Na bogactwo się pracuje!!!
  • Prowokacja, czy analfabetyzm społeczny?
    Właśnie się dowiedziałem, że jestem głupcem i obibokiem. Nazwał mnie tak człowiek, który (jak przypuszczam) jeszcze nie wie, po co żyje. Przeraża mnie jego powierzchowna wiedza i zupełny brak doświadczenia. Dziennikarzem(?) śledczym pewnie został mianowany wczoraj i we łbie mu się od tego przewróciło. Jego tekst, to bełkot, a nie publicystyka - nie wart nawet merytorycznej dyskusji. Panie Szymowski, może warto co nieco poczytać, zanim się coś napisze?
  • @Olaf Swolkień 19:24:40
    Jakby Pan tak podał jakiś logiczny argument na jakiej podstawie wyciągnął pan wniosek, że autor popiera oligarchię?
    ZUS już jest bankrutem i ciągnie kasę z budżetu. Emeryturę dostanie Pan głodową i jeśli jest Pan na tyle nierozsądny żeby nie oszczędzać to będzie Pan sobie sam winien!
    Kolejne opodatkowanie pracy spowoduje wzrost jej ceny i zmniejszy się na nią popyt...wzrośnie bezrobocie i ...kolejna grupa młodych ludzi wyjedzie za chlebem, a słabi pozostaną ...
  • @zke 22:18:11
    On nie jest nawet cwaniaczkiem - on jest głupkiem. Myśli, że jak w taki, czy inny sposób, wykoleguje Państwo i społeczeństwo, to zrobi dobry interes. Wszystko okaże się za 40 lat lub wcześniej (co jest bardziej prawdopodobne), gdy kopną go w d ... i wywalą z branży za pisanie bzdur. Wtedy stanie przy zmywaku lub na linii produkcyjnej i ... zmieni zdanie. Gwarantuję, że zmieni zdanie.
  • @MoJe 22:42:12
    Jeśli chce sam wziąć za siebie odpowiedzialność to co innym do tego?
    Ja zostawiam innym ich życie i bardzo bym prosił nie wtrącać się do mojego.
    Nie rozumiem tego zaufania jakim obdarza się polityków i urzędników powierzając im 3/4 swoich pieniędzy (i zmuszając do tego innych). Wiara w sprawiedliwość polityków, których się nawet nie zna. Dlaczego ufa Pan politykom bardziej niż sobie?
  • @zke 22:56:26
    Absolutnie nie ufam politykom - żadnym politykom. Wiem tylko, że żyjemy w społeczeństwie, które nigdy nie będzie tylko społeczeństwem biznesmenów i przedsiębiorców. Zdecydowana większość z nas, to zwykli wyrobnicy, zarabiający na życie codzienną pracą, nie będący w stanie niczego zaoszczędzić, niczego odłożyć na starość. Im jest potrzebny system emerytalny. Jeśli go zabraknie, to umrą z głodu? Nie. Będą utrzymywani z podatków, które będą coraz wyższe i wyższe. Czy jest inna alternatywa? Jest - kolejna rewolucja.
  • @zke 22:32:10
    Już Panu tłumaczyłem, że twierdzenie "ZUS jest bankrutem" jest bez sensu.
    Emeryturę dostanę taką jaka wyjdzie z ilości składek podzielonych przez przewidywana średnią długość życia - to chyba dosyć proste - czy Pan nie jest w stanie zrozumieć tego prostego działania? ani tego, że ZUS po prostu realizuje zobowiązania państwa i dopóki państwo polskie jest wypłacalne, to mówienie o niewypłacalności ZUS u kompromitujące, a wzywanie do niepłacenia składek jest działaniem przeciw polskiemu państwu?
    Oczywiście możemy założyć, że wszystko się wali, a Pan buduję schron i zbiera złoto, ale wtedy nie ma co o czym gadać, poza tym jak przyjdzie co do czego to ktoś to złoto może zabrać - to już lepiej zbierać broń i kolegów.
  • @Olaf Swolkień 23:17:13
    skoro w Austri niemczech holandii luxemburgu bezrobocie wachac sie miedzy 4-5 % i jeszcze imigranci równierz z polski znajduja tam prace to dlaczego u nas ma wynosić 10-13 % kto za to odpowiada czy my Polacy jestesmy az tak glupi w porownaniu do nich ze nie umiemy zzorganizować spoleczenstwa tak zeby wykorzystac wszystkie zasoby czy nasi politycy sa od tamtejszych o tyle glupsi. Przeciez to wszystko to kwestia dobrego prawa.
  • @Łażący Łazarz 21:48:35
    Ludzie niestwty nie chca do siebie dopuscic strasznej prawdy, ze przygotowania do WOJNY trwaja wielka para.Moze jakby na discovery channel zrobili o tym program.

    Wojna, ktora jest juz na horyzoncie, zmieni oblicze tego swiata.
    Nawet tym ktorzy to zauwazaja wydaje sie zo to co najwyzjej , nastepna konwencjonalna rozgrywka.
    Tym razem, ma byc Biblijnie, a 'Powierzchnia Dachu' ma splonac.
    Handel bedzie skonczony, a ludzie, ci co przetrwaja, blyskawicznie zrozumia, na zgotowanie jakiego piekla sie godzili, nie robiac nic, tylko biernie przyklaskujac 'obiecanym zmianom'.

    To juz nie tak dlugo...
    Cud , od Boga moze to uratowac, ale trzeba byloby zrozumiec co sie dzieje, dlaczego i jeszcze poprosic o wybaczenie, tak szczerze.

    A tak, z jednej strony praca i ciagly brak czasu, a z drugiej telewizja, kino, teatrzyk jakis, show muzyczny, grill i piwko, wiara w wieczny postep...
  • @Olaf Swolkień 23:17:13
    Po co Panu schron? Szykuje się pan do wojny? To typowe dla lewicy -działać przemocą. Pomysły, które są tak "dobre" wymagają siły, bo nikt dobrowolnie nie chciałby w tym uczestniczyć.
    Różnica między nami jest taka, że ja nie chcę od Pana nic, a Pan zmusza mnie do płacenia na niesprawne państwo żeby zrealizować swoją wizję. Dlaczego nie zostawi Pan w spokoju ludzi, którzy chcą sami o siebie zadbać?
    Zorganizujcie się w jakiś kołchoz i żyjcie sobie ale dajcie żyć innym!
  • @Łażący Łazarz 21:48:35
    "Dyskusja zrobi się niemal akademicka
    Gdy dotrze do was wszystkich, że w większości nigdy nie zobaczycie ani grosza z ZUS i nie dostaniecie żadnych emerytur, gdy dotrze do was, że jesteśmy przed najwiekszym kryzysem w historii, który spowoduje głód i wojnę. Bo do wojny już przygotowują się dzisiaj wszystkie mocarstwa. Liczcie na siebie, zarabiajcie ile sie da i gdzie sie da i zamieniajcie kasę na złoto. Najlepiej w sztabkach albo obrączki.

    Umiecie liczyć, liczcie na siebie. Bo zaraz może stracicie wszelką pracę (nawet na czarno) i w tej biedzie spotkacie się z wiekszością dzisiejszych pracodawców. Nie ględzić jak żydowskie przekupki w Warszawie w '38 ale brać za widły i wyrzucać ten "rząd" od koryta a potem czym prędzej zainstalowac taki, który zrobi wszystko by obronic i wybronić naród. "
    ====================

    Zaiste dałeś głos, sama góra zatrudniająca nawiasem (czyż nie, jak nie jak tak) ludzi na śmieciówki zeszła do ludu miast i WSI ;) Po pierwsze ZUS to nie jest jakieś pierd... OFE i gwarantem 100% jakichś tam (ale niższych niż to się należą szarakom) emerytur nie jest byle korporacja z końca świata, ale Polska, PAŃSTWO POLSKIE, system póki jest. Nawet kolejny na gruzach obecnego przejmie poniekąd te stare zobowiązania. Tyle że np ja postuluję zastąpienie emerytur podstawowym świadczeniem MDG - Minimalnego Dochodu Gwarantowanego. To już nie jest w zasadzie emerytura, co raczej dożywotnia pensja obywatelska. Tego typu pomysły mają wiele wersji, być może lepszych.

    System ZUS jest o tyle bankrutem, że obiecano za duże emerytury tym co liczą na więcej niż 1500zł, a zwłaszcza duuużo więcej, np wszystkim CIULOM uprzywilejowanym, zwłaszcza baaaardzo uprzywilejowanym, ale na to trzeba sobie zasłużyć wierną praca dla PRL i równie haniebnej III RP. Np taki wcale nieświętej pamięci Salomon Morel i setki tysięcy mu podobnych teraz w piekle się smażących. Na ich zbrodnie miłosierdzie Boga mam nadzieję nie chwyci. Słowem ci co zabijali Polaków, urągali Bogu we wszystkich aspektach, szkodzili Polsce... oczekują i mają wysokie emerytury, bądź mieli je baaardzo długo, ale ta era kończy się. Wszyscy dostaniecie jakieś najwyżej 1500zł i przydział chleba w razie głodu, pół bochenka na tydzień plus naparstek marmolady, tłuszczu.

    Żadne złoto, nim się nikt nie naje, nie ogrzeje, nie wyleczy. Przydałby się bardziej karabin i granatnik. Istotnie nadchodzi czas wojen coraz bliżej naszych granic, w końcu dojdzie nowy koszmar i do nas. Takie nasze dzieje, od wojny do wojny. Wszędzie przecie miratworcy, tylko Polska taka agresywna tymi zrzucanymi tupolewami kamikaze atakującymi Rosję, grozimy im tarczą USA itd zbrodnią np zamiaru ustanowienia patriotycznych, pozaukładowych rządów, ustanowienia nowego systemu państwa w każdym aspekcie. To wystarczy naszym sąsiadom jak w XVIII wieku. Zapowiedź reform to nasz koniec. Najpierw trzeba mieć armię, armię mocniejszą niż w 1939 w porównaniu do zasobów agresorów.

    Tylko masowa armia Narodowej Obrony Terytorialnej może to sprawić w krótkim czasie, wystarczy rok na to pod warunkiem produkcji broni na full, sprowadzeniu jej także z zagranicy. Wiele państw da nam podstawową, starszą broń za darmo. Wiedzą bowiem że Polska jest jednym z kilku miejsc na Ziemi gdzie cyklicznie wybuchają wojny światowe. Tym razem nie możemy przegrać. To sytuacja podobna do statusu Izraela, jeżeli przegrają, to wszyscy zginą, a państwo żydowskie upadnie. Nie żeby mnie to specjalnie zmartwiło... nie jestem Kaczyńskimi żeby mnie to stresowało. Niech wygra PiS, wtedy kompania kadrowa (czyli cała nasza armia) wkroczy do Królewca, czy może na Białoruś, Ukrainę... i co dalej w tym "gruzińskim" scenariuszu patriotycznym? Ano nie zostanie z nas kamień na kamieniu. Rządy hurra-honor-patriotów są bardziej niszczące od kolaboracji zdrajców, jak hrabia Wielopolski, czy Gomułka, który Gierkowi przekazał PRL prawie bez zadłużenia zagranicznego na zachodzie.

    Musimy się zastanowić jaka nam grozi wojna, możliwości jest wiele. Jest też opcja że niewielka ruchawka i właściwie wkroczenie euronazistów zza Odry. W końcu Polska jest jedyną przeszkodą dla utworzenia Związki Euroazjatyckiego, a właściwie nie tyle Polska, co Naród Polski który w dupie ma poszczególne rządy ZDRAJCÓW niezależnie od szyldu, opcji.

    Jednak grozi nam też naprawdę czarny, paskudny scenariusz, czyli holokaust atomowy, czy tańszy konwencjonalny, albo mieszany. Bez choćby jednej atomówki chyba nie się nie obędzie. Ludzie już nie ruszają zwykłe wojny nawet krwawe, niszczące. To konieczne żeby zachód dogadał się z Rosją, taki wymowny argument. Teraz Polacy, ale jakby co... Rosja strat się nie boi, ludu mnogo, a co tam, mogą stracić i 90% ludności, nadrobią to zniewoleniem innych. Miasta się odbuduje, zbuduje nowe.

    I teraz tak, czy lepiej mieć 2000 miasteczek i 50 tys wsi na wielkim obszarze, czy jak kraje typu Litwa jedno duże miasto-stolicę megapolis które szlak trafia w sekundę z połową ludności kraju? Ile mamy porządnych schronów pod miastami, pod wsiami? Niewiele i UBYWA ich, ktoś dba o to żeby przeżyło nas jak najmniej... zagranica zaś schrony buduje ciągle nowe i coraz lepsze.
  • @Skanderbeg 13:30:43
    I rozumiem, że w swojej naiwności sądzisz, iż pracodawca mając możliwość płacenia mniejszych składek różnicę odda Tobie:) Poza tym Panowie ultra-liberalni kapitaliści wyzywający co poniektórych od twardogłowych socjalistów, jaki system jest w tej chwili i od kilkudziesięciu lat na zachodzie? jaki np. w krajach skandynawskich? liberalizm rynkowy i kapitalizm? wolny rynek pracy może? Państwo nie ingeruje w życie obywateli, nic im nie zapewnia? Może podatki są niskie? Wszędzie też zapewne nie ma płacy minimalnej? Skoro umowa zlecenie to taka nowoczesność i rozwiązanie problemów bezrobocia to z całą pewnością tam już zrezygnowano z jakichkolwiek umów, skoro są to państwa wysoko rozwinięte. Problem polega na zmianie mentalności. Jeśli nie ma płacy minimalnej a ja szanuję swojego pracownika to niestety, ale muszę mu godziwie zapłacić. Tej zasady w Polsce mało kto się trzyma. Nie miałbym nic przeciwko umowie zleceniu, gdybym miał pewność, że nie zostanę zwolniony z dnia na dzień bo tak, że będę miał coś płacone w czasie choroby, że moja pensja pozwoli mi coś odłożyć co miesiąc. Zamiast tego mamy w Polsce zdania typu: trzeba byc zaradnym, precz z nierobami, chorymi, kobietami w ciąży itp. bo takie rozumowanie do tego zmierza. Do powtórki z eugeniki.
  • @infokolej.pl 01:00:10
    Proszę pana, 66 zł na zaliczkę na podatek dochodowy z wynagrodzenia nie płaci ze swoich pieniędzy pracodawca za pracownika, tylko pracodawca przekazuje te pieniądze do urzędu skarbowego w imieniu pracownika, ponieważ to są pieniądze pracownika, anie pracodawcy. Dalej już nie będę pańskiego wywodu prostował, ponieważ okazuje się już na początku, że nie ma pan o sprawach podstawowych zielonego pojęcia. :)
  • @infokolej.pl 01:32:27
    Kto wypracowuje pieniądze dla pracodawcy?
    Krasnoludki?

    To pracownik siedzi w tej pracy, a pracodawca płaci mu za dramo?

    Całe te wyliczenia tam na górze są warte funta kłaków, radziłbym panu nie zajmować się sprawami, o których pan nie ma zielonego pojęcia, ale w bierki może pan zagrać, to bardzo prosta gra. :)

    Bolszewickie myślenie, a tak naprawdę żydowskie to takie, że pan uważa, że pracodawca płaci pracownikowi za darmo, że 1500 zł Brutto, to są pieniądze pracodawcy. Nie proszę pana, tak nie jest, te pieniądze są pracownika i to cała kwota, zrozumiał pan, cała!

    Na takich warunkach zatrudnia pracodawca pracownika, który uczestniczy za te pieniądze, które mu płaci pracodawca w wypracowaniu ogólnego dochodu firmy, jednak potem to pracodawca może sobie pomniejszyć o tę całą kwotę z wypłaty (kwota brutto!) swój przychód, a więc może o nią pomniejszyć dochód.

    Mało tego, część kwoty przekazanej do ZUS-u z ubezpieczenia społecznego i cały FGŚP i Fundusz Pracy również może sobie dopisać do kosztów uzyskania przychodu, a tego już pracownik nie może uczynić, może to dopiero zrobić na końcu roku podatkowego. Ale tylko ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne 7,75%, ale to są jego pieniądze PRACOWNIKA, a nie pracodawcy. Mowa o 1500 złotych brutto!

    Czy zrozumiał pan?!

    Pracodawca przekazuje do ZUS-u część płaconą za pracownika, którą on musi zapłacić i część płaconą przez pracownika za samego siebie, tylko, że pracodawca musi w jego imieniu przekazuje te pieniądze do ZUS-u, bo takie są przepisy. Tutaj można dyskutować na temat podstaw, na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, wypadkowe, FP i FGŚP, tutaj można szukać dla pracodawcy oszczędności, ale z tym nie ma nic wspólnego pracownik, tylko ustawodawca, inaczej polski rząd.

    Nie można pisać i wychodzić z takiego założenia, jakie pan zastosował. Ponieważ to tak wyglądała, jakby pracownik pracujący u kogoś nic w tej pracy nie robił i nie wypracowywałby dla firmy żadnego przychodu.

    A przecież to jest nieprawda!

    Na dodatek to pracodawca potem może całe wynagrodzenie - kwotę brutto oraz ZUS (51+53), które płaci za pracownika może to wszystko doliczyć sobie do kosztów uzyskania przychodu i w ten sposób płaci dzięki temu niższy podatek dochodowy.

    Pracodawca ma jeszcze dzięki temu inne korzyści, wykazuje dochód, może ubiegać się dzięki temu o pożyczki, o różne ulgi, refundacje, o leasing, o kredyty. Czy to jest dobrze czy nie, nie wiem, ale takie są fakty, dzięki temu wiele przedsiębiorców, co kilka lat wymienia sobie samochodu, kupuje nowy sprzęt, maszyny produkcyjne, może inwestować w firmę, może dzięki temu tworzyć swój majątek i swój dobrobyt, ale to nie bierze się przecież z powietrza, tylko między innymi z ciężkiej pracy jego pracowników, których zatrudnia. :)))

    Niech pan spojrzy się na tę sprawę od tej strony, a nie od tej, że ma pan swojego niewolnika i robi mu pan łaskę, że w ogóle pan mu płaci, a jeszcze pana okrada państwo, bo tak do końca nie jest.

    Natomiast są za wysokie podatki, zbyt duże koszty związane z ZUS-em, zbyt duża podstawa VAT-u, zbyt mała kwota niepodlegająca opodatkowaniu i wiele innych spraw, które w Polsce powinno się natychmiast zmienić.

    Na przykład pozwolenia, akcyzy, ...

    Natomiast pracodawca powinien szanować dobrych pracowników i powinien ich należycie i godnie wynagradzać za ich pracę rzeczoną dla pracodawcy, a pracownik powinien swojego chlebodawcę szanować i powinien pracować dla niego uczciwie i z poświęceniem, ale to działa w obydwie strony. A to wszystko powinno się czynić w duchu przestrzegania chrześcijańskiego personalizmu.
  • @Paweł Tonderski 02:20:31
    To samo jeśli chodzi o kwotę na zaliczkę na podatek dochodowy z wynagrodzenia, o tę kwotę pomniejsza się wypłatę pracownikowi, ale to nie są pieniądze pracodawcy tylko pieniądze pracownika, tylko, że pracodawca jest zobowiązany w imieniu pracownika je przekazać do urzędu skarbowego.

    Polskie państwo w tym przypadku okrada nie pana tylko pana pracownika i to nie są pańskie pieniądze tylko pracownika. :) Ponieważ dzięki temu pana pracownik dostaje od pana mniejsze wynagrodzenie, inaczej kwotę netto.

    Zrozumiał pan, czy mam to panu jeszcze raz wytłumaczyć?
  • @infokolej.pl 03:04:42
    Ustrój w Polsce jest taki ,że najpierw stwarza problem zaś potem dzielnie
    ten problem zwalcza. No ale mamy takich a nie innych polityków którzy tę pracą w pocie czoła wykonują. Pozdrawiam.
  • @infokolej.pl @Tonderski
    Oto moje danie:

    1. Pracodawca NIE INTERESUJE SIĘ tym, czy 100% wynagrodzenia dostaje pracownik do ręki, czy też do ręki dostaje 1%, a 99% pracodawca musiałby odprowadzić jako tzw. "zus pracodawcy".

    Jest mu to DOKŁADNIE OBOJĘTNE !!!

    Dla pracodawcy liczy się tylko, JAKI KOSZT poniesie w związku z zatrudnieniem danej osoby !!!

    2. Z tego wynika, że zarówno kwota netto, PIT, ZUS pracownika i "ZUZ pracodawcy" to są kwoty "należące" do PRACOWNIKA !!!

    3. Niestety, w związku z pojebanym skurwysyńskim, złodziejskim "prawem" państwo OKRADA pracownika (PRACOWNIKA !!!) i każe część kwoty przekazywać do budżetu.

    4. Opinie na temat tego systemu może wydawać KAŻDY, niezależnie od tego, czy jest pracownikiem, pracodawcą, bezrobotnym czy Marsjaninem. Nie ma tutaj NIC do rzeczy, jakie ktoś ma doświadczenie życiowe itp. Liczy się tylko, czy wypowiedź jest typu "2+2=4", czy tez typu "2+2 = 3 i pół" ...

    5. Umowa "śmieciowa" to umowa oparta o KODEKS PRACY !!!

    Umowy o dzieło itp. to są umowy NORMALNE pomiędzy WOLNYMI LUDŹMI.

    Jednakże państwo traktuje ludzi jak śmieci i dlatego umowy z kodeksu pracy nazywamy "umowami śmieciowymi".

    6. Kodeks pracy powinien zostać ZLIKWIDOWANY. Wszelkie przywileje, urlopy itp. powinny wynikać z INDYWIDUALNEGO porozumienia pomiędzy stronami.
    Od biedy Kodeks Pracy mógłby istnieć jako OPCJONALNY (tzn strony albo realizują umowę cywilną (dowolną), ALBO odnoszą się do Kodeksu Pracy (wtedy umowa jest krótsza i prostsza).
  • @chimy 23:45:35
    Nasi politycy są emanacją naszego społeczeństwa. Przekonanie, że na zewnątrz elity władzy czeka armia światłych, zrównoważonych i dzielnych ludzi, jest nieco zbyt optymistyczne. Prawo tworzą polscy politycy wybrani przez polskie społeczeństwo, o jakości życia zbiorowego nie decydują dobre paragrafy, one są pochodną stanu intelektualno - moralnego.
  • @zke 23:59:29
    W swoim lewicowo - prawicowym zacietrzewieniu nie zauważył Pan, że wątek nawiązujący do schronu i zbierania złota już się w dyskusji pojawił, no i nie zrozumiał Pan zupełnie mojego wpisu.
    Różnica między nami jest taka, że panu wydaje się, że w dzisiejszym społeczeństwie można żyć jak 200 lat temu na amerykańskiej prerii, ogrodzić kawałek ziemi, zakupić broń i czuć się wojewodą, po drugie nie widzi pan pożytku ze współpracy, podziału zadań, wspólnego planowania - polecałbym jakiś obóz np. z niemieckimi harcerzami.
  • @autor
    Coś się chyba autorowi popie....ło.
    Bo raczył zapomnieć, że mając taką umowę nie ma się żadnych praw pracowniczych, a o kredycie na mieszkanie można sobie tylko pomarzyć... długimi latami.
    No a jak zachoruje taki delikwent, to ciekawe jak się wyleczy? Bez zdrowotnego? A może sam ma sobie płacić?
    I może z takiej pracy wylecieć nie tylko za złą pracę, ale za krzywe spojrzenie.
    Chyba autor nie zna młodych mądrzejszych ludzi, bo tylko młodemu bez wyobraźni może pasować taka forma zatrudnienia.
  • @infokolej.pl 03:04:42
    A skąd pan wie, że nie prowadzę działalności gospodarczej?
  • @Ultima Thule 07:32:16
    Już to widzę, jak ludzie pokroju pani Beatrycze albo pana Paweł z wolnego Miasta Gdańska, umawiają się ze swoim pracownikiem i płacą mu za płatny urlop i w ogóle go na niego wysyłają, oni by chcieli, żeby pracownik pracował dla nich cały rok przez 24 godziny, a oni w tym czasie kupowaliby sobie następny model mercedesa lub polecieliby na Sri lankę, odwiedzić swoich znajomych.:). :) Z resztą pana wypowiedzi zgadzam się w 100%.:)

    Pozdrawiam.
  • Liberalne argumenty obalę swoim przykładem.
    Pracuję dla korporacji, najlepszy pracodawca wg jakiegoś konkursu.
    Pomimo kryzysu zwiększa zysk zwalniając za jednym zamachem tysiące pracowników, potem uzupełnia się niedobory umowami zlecenia, pomimo, że jego stać na pracownika etatowego bo ma takie przebicie na usłudze. Właściciel wybrzydza przy kolejnym jachcie, a pracownicy mają wrzody żołądka ze stresu o pracę.
  • @myszka 09:33:09
    Myszka - co to za BREDNIE !!!???

    1. Jak ty chcesz "obalić" prawa natury !?
    Wolny Rynek opisuje naturalne zachowania ludzi, gdy mogą dokonywać WOLNYCH WYBORÓW !!!

    Tu nie ma NIC do "obalania" !!! (chyba, że pół litra wódki)

    2. Kto ci każe pracować w tej firmie ? Czy to jest twoja NAJLEPSZA ALTERNATYWA ?

    I jeżeli to jest NAJLEPSZA dla ciebie alternatywa, to powiedz mi, czy to jest wina tego pracodawcy, twoja czy może kogoś innego ?
    (odpowiedz POWAŻNIE na to pytanie !!!)

    3. Jeżeli z kolei właściciel zarabia tak obrzydliwie dużo, a pracownicy tak obrzydliwie mało, to dlaczego ktoś inny nie zacznie działać na tak cudownym rynku, na którym się zarabia OGROMNE pieniądze BEZ ryzyka ?

    4. Czy ty w ogóle rozumiesz takie pojęcia jak zysk, ryzyko, inwestycja, konkurencja ?

    Jeżeli rozumiesz, to opisz mi twoją i firmy sytuację w kontekście tych pojęć !

    I powiedz mi, czy z faktu, że firma zarabia np. 1 milion zł wynika, że ma zrezygnować z zarobienia dodatkowych 10 tys zł ?

    Jeżeli tak uważasz, to wyjaśnij mi logikę, jaka stoi za takim podejściem.


    p.s. zanim odpowiesz, BARDZO DOBRZE się zastanów nad KAŻDYM SŁOWEM, które napiszesz, bo ja twoją odpowiedź przeanalizuję do samego końca, niezwykle precyzyjnie. Przeanalizuję nie tylko każde słowo i każdą literę, ale wręcz KAŻDY PIXEL z tych liter !!!

    Więc postaraj się być MAKSYMALNIE KONKRETNA !!!
  • @Paweł Tonderski 09:23:28
    Co za BREDNIE !!!!

    1. Powiedz mi, kto każe ludziom pracować dla pracodawcy za 1000 zł bez urlopów itp. ? Czy to wina PRACODAWCY, czy PRACOWNIKA, że dostaje taką ofertę ?

    2. Jeżeli pracownik przyjąłby taką nędzną ofertę pracy, to czy zrobił to, bo NIE MIAŁ ALTERNATYWY ?

    Jeżeli NIE MIAŁ ALTERNATYWY, to KTO jest temu winien ?
    - PRACOWNIK ?
    - PRACODAWCA ?
    - KTOŚ INNY ?

    3. Jaki masz problem w tym, że ktoś kupuje sobie "najnowszy model mercedesa" ?
    Jeżeli zazdrościsz, to dlaczego SAM SOBIE GO NIE KUPISZ ????

    Nie rozumiem cię !

    Jeżeli uważasz, ze pracodawca tak dużo i bezproblemowo zarabia, to dlaczego sam nie założysz firmy i nie kupisz sobie "najnowszego, pierdolonego mercedesa" ?!

    Postaraj się odpowiedzieć na moje pytania MAKSYMALNIE KONKRETNIE, bo poddam twoją wypowiedź niezwykle dokładnej ANALIZIE i odpowiem BARDZO PRECYZYJNIE ...
  • UMOWY ŚMIECIOWE TO ZŁO ! ABY TO ZMIENIĆ TRZEBA REWOLUCJI !
    Chcę wypowiedzieć się jako dotyczczasowy pracodawca a obecnie niewolnik umów śmieciowych !
    Winny jest system,któremu daliśmy przyzwolenie na panoszenie się !TRZEBA GO POWALIĆ I TO SZYBKO !
    Prowadziłem nietypową działalność,która w obliczu kryzysu ekonomicznego pada jako pierwsza a po jego minięciu ostatnia wznosi się ! Nie ukrywam,że to dziedzina wyjątkowo kapitałochłonna bowiem wymaga ciągłych i to drogich inwestycji.Niestety hieny z polityczno-bankowej gangreny doprowadziły do wzrostu fiskalnego haraczu do granic niemożności generowania jakichkolwek zysków !Ratowanie zainwestowanego kapitału rodzinnego zacząłem w chwili pozyskania zlecenia, od zatrudnienia pracowników na umowy śmieciowe.Podobnie jak Beatrycze wskazywałem na formy zatrudnienia i wynagrodzenia ! Niestety totalne zubożenie społeczeństwa na wielu płaszczyznach nie przynosiło żadnych zleceń.Jest z dnia na dzień gorzej !Nie chcąc płacić już żadnych haraczy temu zdemoralizowanemu państwu i systemowi zrezygnowałem z mojej firmy ! Urządzenia techniczne zakonserwowałem i zmagazynowałem w jednym miejscu.Uznałem,że nie będę szczurem tego systemu,który będzie tej gangrenie przynosiło w zębach ciężko wypracowane pieniądze by ona je marnotrawiła !Dzisiaj jestem na umowie śmieciowej i żyję z dnia na dzień.Chyba nie doczekam emerytury a sprzedaż sprzętu technicznego nie wchodzi w rachubę,bo uzyskam może 20% jego wartości,więc niech zgnije !Nie można bez końca szukać nowych inwestycji czy branży w warunkach permanentnego kryzysu od 20 lat ! To umowy śmieciowe pozwalają mi jeszcze na przeżycie i mam na bułkę lub pączka !
    Autor ma rację broniąc umów śmieciowych,bo do czasu zrywu narodu i rewolucji to jedyna szansa by nie zdechnąć z głodu !
    Tylko powrót do własności,wolności i dobrowolności może zmienić te gangrenowe relacje !!
  • @RICO 10:33:09
    RICO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Co ty piszesz ????!!!!

    W tytule napisałeś, że "umowy śmieciowe to zło", a w treści wychwalasz te umowy i twierdzisz, że tylko dzięki nim możesz przetrwać !!!???

    Albo skoryguj swoją wypowiedź, albo zastanów się na drugi raz, zanim napiszesz coś NIELOGICZNEGO !!!
  • @Ultima Thule 10:23:04
    Zgadzają się na wszystko, pan widocznie nie zna życia albo żyje wciąż pod wpływem wyidealizowanej historii o wolnym wyborze oraz o tym, że liberalizm gospodarczy coś tam kształtuje.

    Jak na rynku pracy nie ma popytu na jakiś zawód lub ogranicza się miejsca pracy z rozmysłem, aby ludzi doprowadzić do nędzy, jeżeli wyprowadza się z danego kraju swój rodzimy przemysł, dopuszcza się do tego, że naszym majątkiem narodowych gospodaruje obcy kapitał, albo wprowadza się akcyzy i pozwolenia na wykonywanie jakiego zawodu, to potem dlatego ludzie zgadzają się na każde warunki pracy, również na te dla siebie niekorzystne. Ponieważ systemowo stworzono taką sytuację, że tej pracy nie ma. :)

    Myśli pan, że nie ma takich ludzi między nami, co i by się na te warunki, o których napisałem powyżej zgodzili?

    Pan patrzy się na wszystko i na otaczającą pana rzeczywistość z pańskiego punktu widzenia, dlatego pan nie może tego pojąć, że ludzie milczą, zgadzają się na wszystko, że boją się swojego własnego cienia i za wyższą pensję są zdolni sprzedać swoją matkę i ojca.

    Liberałowie już tak mają, pan do nich chyba również, niestety należy, że są egocentrykami a swoją duszę już dawno sprzedali za popyt i podaż oraz jakoby istniejącą niewidoczną rękę, dzięki której jest popy i podaż ... Na liberalizm drogi panie stać ludzi, którzy mają co włożyć do swojego gara, wtedy można udawać liberalistę, ale do czasu.

    Tak proszę pana ludzie w Polsce, ale i na świecie zgadzają się na wszystko, ludzie nie wiedzą, co to jest wolny wybór, ale często tak jest dlatego, ponieważ tego wyboru po prostu nie mają, nie mają innej alternatywy, a właścicielami firm są bardzo często ludzie bezduszni, którzy zjedli by spod siebie gówno, którzy zapomnieli, że są Polakami i chrześcijanami, a każdy kryzys i każde swoje niepowodzenie zrzuciliby na swoich pracowników, a dodatkowe koszty narzucone przez rząd szybko by sobie odbili na swoich własnych pracownikach.

    Ja nie mam nic do tego, że ktoś sobie kupuje nowe mercedesy, czy wyjeżdża po siedem razy w roku na wyspy Bora-Bora, ale mam pretensję o to, że ci sami ludzie, którzy mówią, że jest jakoby kryzys to czynią, że ludziom wmawiają, że jest kryzys, a wydają na zbytki pieniądze, a czynią to wszystko i stać ich na to właśnie dzięki wyzyskowi i lichwie i kryzysowi, który jest wykreowany sztucznie, sytuację którą wykorzystują do tego, aby się szybko wzbogacić kosztem swoich pracowników, udając przy tym liberałów i ludzi uczciwych, którzy za kilka złotych daliby się pokroić.

    Natomiast nie wiedzą problemu w tym, że to nie ich pracownik ich oszukuje tylko ludzie sprawujący władzę w naszym kraju, ale oni przecież na nich nie mają żadnego wpływu, oni mają wpływ na swoich niewolników, których zatrudniają na umowy o dzieło...
  • @Paweł Tonderski 10:51:00
    no to wreszcie dochodzimy do SEDNA:

    - KTO jest winny tej sytuacji ???

    Otóż winny jest SYSTEM i POLITYCY, a nie PRZEDSIĘBIORCY !!!

    Przedsiębiorca (jak każdy uczestnik rynku) chce jak najtaniej kupić i jak najdrożej sprzedać. Mechanizmy rynkowe oczywiście uniemożliwiają realizację tych mrzonek każdej ze stron. W efekcie każda transakcja dokonywana jest po cenie równowagi.

    Niestety, państwo ingeruje w te transakcje w wyniku czego pracownik co prawda kosztuje pracodawcę 5000 zł, ale pracownik z tego dostaje tylko 3000.

    To NIE JEST WINA PRACODAWCÓW !!!

    To jest wina SYSTEMU i POLITYKÓW !!!

    A kto tworzy system ? WYBORCY !!!

    No więc działajmy na rzecz stworzenia systemu WOLNORYNKOWEGO pozbawionego ingerencji państwa !!!

    p.s. BARDZO WAŻNE pytanie:

    dlaczego obecny system nazywasz "liberalizmem" ???

    Przecież to jest INTERWENCJONIZM !!!

    Czy ODRÓŻNIASZ te dwa pojęcia ?


    p.s. 2: i zamiast słowa "liberalizm" (które ma dwa znaczenia, w tym jedno socjalistyczne) używajmy słowa "Wolny Rynek", które jest JEDNOZNACZNE.
  • @Ultima Thule 11:12:24
    Wiem co piszę !
    Umowy śmieciowe to zło,ale w obecnych narzuconych przez zdegenerowany system warunkach to szansa na bardzo skromne przeżycie !/minimum biologiczne/Jeśli dzisiaj mam 600 zł na umowie śmieciowej to nikt nie zdecyduje się na zatrudnienie mnie za chyba 1300 w/g umowy o pracę !Przeczytaj dokładnie moją wypowiedź z jego sednem !
    "Autor ma rację broniąc umów śmieciowych,bo do czasu zrywu narodu i rewolucji to jedyna szansa by nie zdechnąć z głodu !"- to moje zdanie powinno Ci wszystko wyjaśnić !!!!!!!!
    Zryw i rewolucja powinna to zmienić,ale jej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie ?A do tego czasu przecież trzeba żyć,chyba że odbierasz mi już prawo likwidując umowę śmieciową ?
    Pozdrawiam !
  • @RICO 11:43:27
    to teraz RICO powiedz mi:

    załóżmy, ze po tym zrywie ty i twoi zwolennicy-DEBILE znieślibyście możliwość zawierania "umów dobrowolnych" (zwanych przez ŚMIECI i DEBILI "śmieciowymi"). Tymczasem JA chciałbym jednak zawrzeć z jakimś pracodawcą taką właśnie UMOWĘ DOBROWOLNĄ (regulowaną przez kodeks cywilny).

    Wytłumacz mi, dlaczego nie chcesz mi dać prawa do DOBROWOLNEGO ROZPORZĄDZANIA MOIM ŻYCIEM !?

    Jakim POSRANYM PIERDOLNIĘTYM SOCJALISTYCZNYM SKURWYSYNEM trzeba być, żeby innemu człowiekowi (w tym przypadku mi) zabraniać podpisania umowy, którą on sam chce podpisać i nikt go do tego nie zmusza ?!?!?!

    Możesz mi na to pytanie odpowiedzieć ???
  • @Ultima Thule 12:21:53
    Po pierwsze nie nazywaj mnie debilem,tylko dlatego,że bronię tych umów w sytuacji beznadzieji ekonomicznej Polaków !
    Po drugie przy odzyskaniu wolności gospodarczej dającej nam prawo wyboru podpiszę z każdym umowę cywilną o pracę,która wyraźnie wskaże wysokość uzgodnionego zarobku na miarę możliwości firmy przy uwzględnieniu zysku,rozwoju i pakietu fiskalnego.To wielka niewiadoma tych składników jak również skala rozwoju gospodarczego tego kraju nie pozwala na stałą umowę.
    Jeśli zainwestujesz swoje pieniądze i zobaczysz jak tracisz to przekonasz się ile mozesz dać swemu pracownikowi byś nie stracił i utrzymał się na rynku !
  • @Ultima Thule 12:21:53
    Im nie chodzi tylko oto że ktoś dorobił się na wyzysku pracowników tu jeszcze wielu ludzi mogło by się zgodzić nie można wyzyskiwać. Oni idą dalej im chodzi o to żeby wszyscy mieli prawie po równo.
  • @RICO 13:06:35
    1. Rico !!! W którym momencie nazwałem cię "DEBILEM" ???

    2. Reszta twojej wypowiedzi to chyba jakiś CHORY BEŁKOT ...

    O czym ty człowieku piszesz ???

    Ja się nie pytam, co ty "podpiszesz" !!! Mam to W DUPIE !!!!!

    Ja się pytam, dlaczego TY chcesz zabraniać MI podpisania "cywilnej umowy dobrowolnej" ??? (bo, jak rozumiem, tzw. "likwidacja" tych umów polegałaby na ZAKAZIE ICH STOSOWANIA ?)

    Skoro ja nie chcę ingerować w to, jakiego rodzaju umowy chcesz podpisywać, to dlaczego ty chcesz ingerować w umowy, które mam JA podpisywać ????

    Możesz mi to (i TYLKO TO !!!) wyjaśnić ???


    p.s. nie rozumiem też twojego domagania się, aby umowa "wyraźnie" wskazała kwotę zarobku pracownika. Umowy zlecenia i o dzieło raczej WYRAŹNIE to wskazują ... więc dlaczego to podnosisz jako problem ?
  • @chimy 13:10:45
    ja myślę, że im nawet nie chodzi o to, żeby było "po równo" ...

    Oni są na tyle głupi, że nawet nie wiedzą o co im chodzi ....

    Dobrą ilustracją do stanu ich umysłów jest takie postawienie problemu:

    "dlaczego wróbelek ma jedną nóżkę bardziej ?"

    Ja tu z takimi debilami w ogóle rozmawiać ?

    Nie potrafią postawić TEZY, nie potrafią poddać krytyce czyjejś tezy, nie rozumieją podstaw LOGICZNEGO ARGUMENTOWANIA itp. ...
  • Umowy śmieciowe jako odwrócona lichwa. Utrwalanie patologii.
    Po pierwsze- Pan Szymowski wyraźnie ma parcie na klikalność w drażliwy temat.
    Tak jakby Circ opisała ze szczegółami film porno, licząc na dużą ilość wejść.
    (Iza, przepraszam)
    Po drugie- w sytuacji szalejącego zezwierzęcenia stosunków międzyludzkich, zawsze znajdą się usprawiedliwiacze sytuacji-że niby czasy takie...
    Po trzecie- czasy są takie, jacy ludzie- a nic dobrego o przedsiębiorcy, oferującemu stawkę 5 zł na godzinę, nie mogę powiedzieć, usprawiedliwienie, ze są niższe stawki, nic nie znaczy.
    Po trzecie- umowa z lichwiarskim parabankiem jest ważna, lecz to ewidentna lichwa.
    Nie mająca nic wspólnego z rynkiem.
    Wykorzystująca bezwzględnie, słabszych ekonomicznie.
    Po czwarte- nie ukrywajmy- umowy śmieciowe- są właśnie formą odwróconej lichwy, wykorzystującej przymusową sytuację ludzi na skraju życia.
    System zastany jest zły, podatny na manipulacje.
    Panie Szymowski- co jest większym złem według Pana- patologia systemu czy kryminalizacja obrotu gospodarczego, wymuszona przez tą patologię?
  • @brian 15:48:28
    1. brian - jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie rynku, na którym przedsiębiorca nie płaci najmniej, ile potrafi, tylko "godziwie" ???

    Zastanów się, jak można zbudować system, w którym wycena pracy będzie dokonywana tak:

    potencjalny pracownik: chciałbym zarabiać 2000
    pracodawca: co prawda na rynku mogę mieć kogoś za 1000, ale ja zatrudnię ciebie za 2000

    Jak ty chcesz stworzyć i utrzymać funkcjonowanie takiego rynku ?

    Przecież jedyny sensowny arbitraż w przypadku sporu płacowego (negocjacji płacowej) jest wtedy, gdy obie strony mają WOLNĄ WOLĘ !!!

    Czyli pracodawca może zaoferować 1000, a pracownik NIE MUSI TEGO PRZYJMOWAĆ !!!

    2. Kto jest winny temu, że pracownicy są "w przymusowej sytuacji" ???
    Czy winny jest pracodawca ?

    3. I nawet, gdyby pracodawcy zaczęli zatrudniać pracowników żądających za swoją pracę więcej, to wówczas:
    - co z tymi, którzy gotowi byli pracować za mniej ? (a więc mieli GORSZĄ SYTUACJĘ)
    - co z cenami produktów, które siłą rzeczy muszą być droższe ?
  • @All
    Widać wyraźnie podział na DWIE główne grupy dyskutantów:
    - tych, którzy liczą głównie na siebie
    - tych, którzy liczą głównie na innych
    Troli pomijam :D

    Ta druga grupa - liczniejsza w każdym społeczeństwie - nie chce, albo nie potrafi przyjąć do wiadomości prostego stwierdzenia, które Żydzi-masoni-i-cykliści sformułowali już dawno: NIE MA DARMOWYCH LUNCHÓW !!

    !! TAK !! TO PRAWDA !!
    Pracodawcy to krwiopijcy i wyzyskiwacze.
    I nie ma się czemu dziwić ani oburzać.
    Bo KAŻDA firma służy PRZEDE WSZYSTKIM do tego, żeby dać zarobić WŁAŚCICIELOWI !! Jeżeli właścicielowi do wykonania jakiejś roboty OPŁACI się zatrudnić pracownika (bo zrobi to szybciej/lepiej/taniej niż on sam) to go zatrudni.
    Jak się NIE OPŁACI - zrobi robotę sam albo nie zrobi jej w ogóle.

    !! Ludzie !!
    Narzekacie, że sklepikarze zatrudniają ludzi na umowach śmieciowych albo każą pracować w kasie w pampersach.
    A popatrzcie na siebie - kupujecie tam GDZIE TANIEJ ??
    Czy tam, gdzie jest DROŻEJ ale sklepikarz dba o swoich pracowników ??
    Jak chcecie położyć kafelki w łazience to szukacie TANIEGO kafelkarza "na czarno" ?
    Czy wynajmujecie legalną firmę płacąc 50% DROŻEJ ?
    Czy też kładziecie kafelki samemu a biedny kafelkarz umiera z głodu na bezrobociu ?
    Jak kupujecie cokolwiek i macie możliwość kupienia taniej ale bez paragonu to kupujecie ?

    Każdy z nas jest na swój sposób pracodawcą.
    Każdy z nas swoimi decyzjami reguluje rynek pracy.

    BTW
    Cieszę się, że wreszcie odezwała się osoba która ze "śmieciówki" jest zadowolona :D
    I że napisała, DLACZEGO jest zadowolona :D
  • @Ultima Thule 16:43:06
    Przymusowa sytuacja, jak już napisałem- nie spadła z nieba.
    Jest sumą złego systemu i złej woli ludzi.
    Nieraz spotkałem się z sytuacją PRAWDZIWĄ- gdy pracodawca, w moim małym miasteczku powiedział pracownikowi, cytuje: dałbym ci i kolegom więcej, bo Firmę stać na to, ale:
    I tu tyrada, o wykluczeniu z tzw. Towarzystwa i innych takich, gdyby koledzy biznesmani , dowiedzieli się, ze nie płaci"jak inni " po 1300 "na łebka".
    Tudzież , wręcz klasyczna odzywka na zapytanie szwaczki w zakładzie :" jak wam płacę? Jak mi się podoba".

    Więc- jaki rynek, jakie zasady?
    Rynek, był krótko, zanim Pan Eksterminator Balcerowicz, zrobił z nim porządek.
    Teraz, to tylko parodia i czarna komedia.
  • @brian 18:06:17
    Jesli jest zysk w firmie to mozna go roznie wykorzystac podniesc place pracownikom, podniesc place sobie, zainwestowac spowrotem w firme, obnizyc marze i cene produktu. Wlasciciel jest ograniczone w kazdym przypadku przez rynek ale ma jakis widelki w ktorych sie moze poruszac.
  • 100% racja
    Im więcej rodzajów umów które można zawierać dobrowolnie z tzw. pracodawcą tym lepiej i kropka. Jak się komuś nie podoba zawsze może wybrać inny rodzaj. Problem pracy w Polsce to wynik jej opodatkowania, to jest dopiero gwóźdź do trumny...
  • @Olaf Swolkień 07:47:30
    "W swoim lewicowo - prawicowym zacietrzewieniu..."
    Lewicowym? A co jest lewicowe w moich poglądach?

    Zacietrzewienie to gniew i upór, z jakim ktoś broni swoich racji.
    Zapewniam Pana, że nie jestem na Pana zły, ani się nie gniewam. Jestem trochę rozczarowany, że nie rozumie Pan działania wolnego rynku i nie chce poznać tego procesu.

    ...cel mamy chyba podobny? W skrócie: sprawiedliwość, eliminacja biedy, bezrobocia, szybki rozwój gospodarczy...
    To co nas różni to metody, które mają do tego doprowadzić, prawda?
  • @all
    Czytając Wasze wpisy dochodzę do wniosku, że wielu osobom wydaje się że typowy pracodawca, który zatrudnia na umowy zwane "śmieciowymi" to krwiopijca, który płaci ludziom 1300 zł a sam opływa w bogactwa i jeździ mercedesem. Prawda jest inna: większość firm w Polsce to mikro firmy, które zatrudniają 2-3 osoby i ledwo wiążą koniec z końcem - sklepiki, mała gastronomia, drobne usługi itp. Ci pracodawcy w wielu wypadkach chcieliby ludziom płacić więcej ale po prostu nie mogą. W przypadku likwidacji umów śmieciowych ci pracodawcy nie będą w stanie odprowadzać za swoich pracowników prawie 1000 zł ZUS-u i po prostu będą musieli ich zwolnić albo wręcz zamknąć cały interes. Skorzystają na tym wielkie sieci handlowe i zagraniczne koncerny którym odpadnie konkurencja, dodatkowo będzie pretekst żeby podnieść ceny, część ludzi zwolnić reszcie kazać więcej pracować.

    Jest jeszcze jedna sprawa, o której nikt nie wspomniał. Będąc studentem pracowałem na umowie zlec. szef oficjalnie zawierał z nami umowę na najniższe stawki, żeby uniknąć opodatkowania i oficjalnie zarabialiśmy jakieś grosze. Resztę dostawaliśmy na czarno i wszyscy byli zadowoleni. Tak jest w wielu przypadkach, więc statystyki nijak mają się do rzeczywistości, jeśli oficjalnie ktoś zarabia np 1000 zł to wcale nie oznacza że rzeczywiście tyle zarabia.

    Na pocieszenie nienawistnikom, którzy wyrażają taką pogardę dla przedsiębiorców dodam, że faktycznie jest sporo szefów, którzy kompletnie nie liczą się ze swoimi pracownikami i choćby pławili się w luksusie nie podzielą się zyskiem ze swoimi pracownikami.
  • @norwoks 20:52:23
    Niestety, w naszym regionie , to większosć
    "Na pocieszenie nienawistnikom, którzy wyrażają taką pogardę dla przedsiębiorców dodam, że faktycznie jest sporo szefów, którzy kompletnie nie liczą się ze swoimi pracownikami i choćby pławili się w luksusie nie podzielą się zyskiem ze swoimi pracownikami."
    U nas króluje powiedzenie(wiejskie, niestety-raz drugi)
    " głodny pies lepiej pilnuje" i drugie, dotyczące traktowania pracowników:
    "wkur...ny robol, szybciej zapie...la".
  • @brian 21:14:42
    To prymitywny mit, który wyznają różne chłopki-roztropki. Czytałem kiedyś wyniki badań, z których wynikało, że pracownicy dobrze opłacani i dobrze traktowani przez pracodawcę pracują wydajniej i lepiej niż tacy, których szef cały czas szpieguje, kontroluje i wyzyskuje. Niestety nie wszyscy pracodawcy rozumieją jak ważna jest atmosfera w pracy i sami na tym wyzysku tracą. Pracownik słabo opłacany i w dodatku szykanowany nieustannie kombinuje przeciwko szefowi, szuka okazji żeby go oszukać albo pobimbać sobie w robocie i nie ma się co dziwić.

    Jak wspomniałem pracowałem na takiej umowie i nie narzekałem, dla wielu ludzi jest to jedyna szansa na dostanie jakiejkolwiek pracy, bo kto zatrudni na etat młodego człowieka który jeszcze nic nie umie. Zwłaszcza, że jak już pisałem przy dzisiejszym opodatkowaniu większość małych firm ledwo wiąże koniec z końcem i mają wybór zatrudniać na umowę o dzieło albo nie zatrudniać w ogóle.
  • @zke 19:08:10
    Jest pan tak zacietrzewiony, że nie rozumie pan, że niemądre jest dzielenie świata na lewicowo - prawicowy, no i nie rozumie pan, że o tym właśnie pisałem.
    Zresztą u wielu tutejszych dyskutantów lewicowość, a szczególnie "lewactwo" funkcjonuje jako jeśli nie obelga to sposób demaskacji moralnego zła, to smieszne.

    To, że gdzieś istnieje prawdziwie wolny rynek też wiele razy słyszałem, tak samo jak o istnieniu socjalizmu bez wypaczeń, tuz za kolejnym zakrętem dziejów, lub gdzieś daleko.
  • @Olaf Swolkień 21:55:36
    Czytał Pan tego (tfu) Hayeka "Drogę do zniewolenia"? Tam jest opis jak z państwa opiekuńczego powstają totalitaryzmy.

    Natomiast jak z państwa totalitarnego zrobić wolnorynkowe opisuje Ludwig Erhard w książce "Prosperity Through Competition" (nie ma polskiego wydania).

    Jeśli zależy Panu żeby ludziom było lepiej powinien Pan się z tymi pozycjami zapoznać, bo jeśli się Pan myli w swojej ocenie to pańska walka na wszystkich sprowadzi kłopoty.
    Chyba, że ma Pan inny cel?
  • Umowy Śmieciowe od Kuchni
    "Zatrudniony na "umowę śmieciową" może też dłużej cieszyć się urlopem. Ot, po prostu dogada się z pracodawcą, że w miesiącu, kiedy pracy jest mniej, zostanie dłużej ze swoją rodziną, a pracodawca zapłaci mu mniej."

    Na umowie o dzieło/zlecenie zarabia pracodawca da zarobić więcej.

    "A równolegle może świadczyć usługi dla dwóch lub więcej pracodawców"

    Pracowałem w kilku firmach produkcyjnych , aktualnie pracuję w firmie Fagor Mastercook we Wrocławiu , polecałbym sprawdzić jakąkolwiek firmę produkcyjną w Polsce osobiście panie Szymowski. Nie byłbym przeciwnikiem umów śmieciowych gdyby to tak pięknie wyglądało jak pan pisze. Przy pana zawodzie nie wątpię że to wygląda tak uroczo. Ale przy pracy fizycznej , i dużych zakładach to totalnie nie trafione stwierdzenia.A ogólnie z tego co widzę większość piszących tutaj zajmuje się problematyką z poziomu papierów i przepisów. Na papierze to cudownie wygląda dokładnie tak jak pan pisze.Szkoda że tylko na papierze. Zapraszam każdego do pracy chociaż na tydzień do pracy fizycznej w firmie tego typu ( w końcu ma się czas świadczyć usługi wielu pracodawcom) . A potem dopiero wypowiadać się na temat umów "śmieciowych"


    Pozdrawiam
  • @zke 22:23:48
    kiedys poswiecilem pol godzinki na przeczytanie w skrocie tego co wymyslil marks i to mi wystarcza
  • @Vladko 22:46:13
    Praca jest wysoko opodatkowana i przepisy wyrzucają z rynku słabe firmy, a te lepiej prosperujące stają się słabe. W takich warunkach powstaje też cała masa firm "cwaniaczków" i wielkie korporacja, którzy tę sytuację wykorzystują.
    Pytanie czy zaostrzenie przepisów pomoże czy pogorszy sytuację?
    Czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja barier w przy otwieraniu działalności i uproszczenie podatków albo nawet likwidacja podatku dochodowego?
  • @zke 22:23:48
    ciesze się, że pan przeczytał dwie książki, niestety mam wrażenie, że podszedł pan do nich nieco zbyt mało krytycznie, polecam przeczytać trzecią.
  • @Olaf Swolkień 23:04:15
    Jeśli jest Pan pewien, że jego poglądy nie sprowadzą na innych nieszczęścia to gratuluję pewności siebie (można by nawet powiedzieć arogancji)

    p.s.
    Dwie książki to czytam miesięcznie
  • @zke 22:58:51
    Właśnie najlepszym pomysłem było by uproszczenie/lub likwidacja podatku dochodowego i likwidacja problemów przy otwieraniu działalności gospodarczej no ale to niestety tylko fantazjowanie... Aktualnie przepisy Polskie są nastawione na pozbycie się małych przedsiębiorstw i maksymalne utrudnienia dla małych firm.
  • @Andrzejek 20:39:35
    Chciałem znaleźć realną konkurencję dla ZUS niestety firmy ubezpieczeniowe w Polsce oferują jedynie polisy dodatkowe. W razie realnej choroby generującej wysokie koszty wypinają się na pacjenta- koszty leczenia . Benefity diety za dzień pobytu w szpitalu mnie nie interesują.
    Dziś ZUS konkurenta nie ma
  • @infokolej.pl 01:32:27
    widze tu typowe polskie biznesowanie :



    Wydaje mi się że pracownik swą pracą przynosi swemu pryncypałowi określony dochód z którego to dostaje pensję.

    We Francji pracodawca zadowala się gdy pracownik przynosi średnio 10% zysku tego co płaci mu pracodawca.
    W Polsce minimum to 100% a i tu bolszewicy są niezadowoleni

    A koszty pracy w Polsce należą do najniższych w UE.

    Zatem należy pan do szczęśliwców mających tak niskie koszty pracy w UE.
    Stąd narzekają na koszty pracy nieudacznicy. Poza polską skazani na niechybne bankructwo
  • @Ultima Thule 07:32:16
    Cofamy się historycznie do okresu sprzed rewolucji , także i tej bolszewickiej?

    Musimy jeszcze raz to przerabiać? Te rzezie zadowolonych z siebie i swych dochodów burżujów i ich rodzin?
  • Alegoria
    Dawno dawno temu w pewnym kraju gdzie za leżenie pensja się należała jak psu buda. towary były rarytasem godnym wystawania w kolejkach niekiedy baardzo długich , nawet wielodniowych.
    Dzieciarnia i ja zostawialiśmy swoje pojazdy typu składak gdzie popadnie, najwyżej ktoś oparł o płot czy drzewo gdy przeszkadzał.

    Dzisiaj w krainie wolności , taki rower zniknąłby w ciągu max kilku godzin.

    Uprasza się o intensywne rozważania z logiką włącznie
  • @Ultima Thule 10:23:04
    winien jest system powstały na gruzach komuny i solidarności . A bolszewicy to wykorzystują.

    Np. pewien szuja planuje wydłużenie okresu pracy do emerytury zamiast zadbać o ściągalność składek do systemu.

    W czyim czyni to interesie? pracownika? Zajętego polowaniem na psy i koty albo buszowaniem w śmietnikach bo nikt z pracodawców starucha , chorowitego z natury i z urągająca pracodawcy wydajnością pracy po 60-tce nie zatrudni
  • @Ultima Thule 10:50:41
    Napisał prawdę i tyle . A życie niestety nie da się ogarnąć logiką.
  • @brian 15:48:28
    swoją drogą zastanawia milczenie mediów. W znanej mi firmie pracownicy brak wypłat odreagowali łomem w ręce na osobie właściciela.
    Nic zbrodniczego żebra i gnaty porachowali. Ale google nic nie wiadomo o zdarzeniu, dopiero 10 strona i fora informowały
  • @Nieqmaty 17:09:19
    Czy tam, gdzie jest DROŻEJ ale sklepikarz dba o swoich pracowników ??

    A gdzie to jest ? Za granicą zapewne
  • @norwoks 20:52:23
    Firma rzuciła nad Bałtyk a że gadać i pogadać lubię, stąd wiem o właścicielu małej firemki, którego stać było na zakup w tajemnicy przed połowicą jachtu motorowego za gotówkę. 1 milion zł na godziwą rozrywkę, szanuję gościa, bo nie kupił obciachowego merca brylującego po salonach serwisowych a i postawił się żonie.... cichaczem

    Interes to "sieć sklepików" caałe dwie sztuki na głębokiej prowincji
  • @zke 22:58:51
    Wystarczy seria drastycznych fizycznych eliminacji rażących przypadków zbydlęcenia bolszewików.
  • Kto mieczem wojuje... ("liberalne" chamstwo)
    NIECH LEWACTWO MI SIĘ NIE WPIE*rnicza
    A teraz:
    - nie mam ochoty płacić podatków
    - nie mam ochoty płacić ZUS'ów
    - nie mam ochoty zatrudniać na umowy pisemne
    - prowadzenie kadr, utrzymywanie wymogów BHP, Kodeksu Pracy Cywilnego, Karnego i reszty "lewackiego" syfu jest bardzo kosztowne.

    dlatego nie będę tego robił.

    Wolny rynek zapewni mi płatną ochronę a rozsądek by nie zadzierać z silniejszym załatwi resztę...
    ... ZARAZ ZARAZ, PAN POSZEDŁ ZBYT DALEKO - powie mi człowiek pokroju Autora.
    A ile za daleko? O tyle, że mam łożyć na Państwo i jego instytucje w zakresie w jakim odpowiada to ludziom o sytuacji majątkowo-zawodowej zbliżonej do Autora bądź lepszej? Upublicznianie kosztów i prywatyzacja zysków?
    A ja wam mówię, gładkolice łgarze - zgodnie z waszą libertariańską logiką - Łapy precz OD MOJEJ KASY liberalne chamstwo!
  • Sytuacja drobnych przedsiębiorców jest często nawet gorsza niż pracowników
    Po pierwsze określanie wszystkich umów mianem śmieciowych to patologia. Od umów zleceń (większości) opłacane są wszystkie składki ZUS. Ludzi zatrudnionych na etacie też można traktować jak śmieci, np. przerwy dla kasjerek co 5 godzin. Nie ma przymusu pracy na takiej umowie. Pracownik, jeśli tylko znajdzie lepszą pracę, może błyskawicznie rozstać się z dotychczasowym pracodawcą. W umowie zleceniu mogą zostać zawarte liczne bonusy, np. płatny urlop itp. Problemem nie są umowy tylko brak pracy.

    Alternatywą dla umowy zlecenia nie jest etat tylko brak pracy.

    Sytuacja drobnych przedsiębiorców jest często nawet gorsza niż pracowników zatrudnionych na umowach. Drobny przedsiębiorca:

    - nie ma płatnego urlopu,
    dostanie głodową emeryturę, chociaż nie płaci głodowych składek,

    - nie ma wypowiedzenia - wystarczy brak zamówień = szybka utrata pracy

    - chorobowe to fikcja - jeśli nie pracuję, to nie zarabiam

    - nadgodziny, wolne żarty, ilu z nas pracuje od świtu do nocy również w święta! "

    Przykład z życia ...
    Solidarność na Facebooku oburzała się na umowy wolnościowe (nazywane przez specjalistów od PR Solidarności śmieciowymi) stosowane w sądach.

    Niedawno zwolniono 1600 osób pracujących w sądach na takich umowach. O to wam chodziło? Szkoda tych biednych ludzi. Dla wielu z nich to było jedyne źródło utrzymania. Wielu studentów opłacało studia, a teraz będą musieli je przerwać. Ktoś miał potwornie niską emeryturę i ta praca pozwalała mu godnie przeżyć bez potrzeby zbierania puszek na śmietnikach.

    Politycy i presja związkowców sprawiła, że potraktowano tych ludzi jak śmieci i brutalnie wywalono na bruk pozostawiając bez środków do życia. Taki sposób na rozwiązanie problemu bezrobocia i biedy mają politycy i związkowcy. Ludzie zatrudnieni na takich umowach to najczęściej słabo wykształceni oraz mało konkurencyjni z różnych względów pracownicy dla których jedyną alternatywą jest bezrobocie.

    Najgorsze jest to, że politycy i związkowcy takim postępowaniem krzywdzą bardzo wielu ludzi, ale nie przeszkadza im to fałszywie twierdzić że robią to dla ich dobra.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031